Mówią przed Rajdem Koszyc

Wypowiedzi zawodników przed ostatnią rundą sezonu ProfiAuto Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski 2021.

Mówią przed Rajdem Koszyc

TOMASZ KASPERCZYK: - Matematycznie i realnie jesteśmy z Damianem w grze o podium mistrzostw Polski, więc rzecz jasna będziemy o nie walczyć. Dla mnie ważne jest jednak również zamknięcie sezonu mocnym akcentem sportowym, czyli wysokim, powtarzalnym tempem, które pozwoli nam regularnie plasować się w czołówce oesów Rajdu Koszyc. To istotne również ze względu na to, że dla większości czołówki mistrzostw Polski odcinki tych zawodów to „ziemia nieznana”. Będzie to zatem ciekawe porównanie. Dziękuję kibicom za ciepłe słowa przez cały sezon, konkurentom za zaciętą rywalizację, a organizatorom poszczególnych rund za długą i wytężoną pracę, dzięki której możemy się ścigać.

 

MACIEJ LUBIAK: - RSMP 2021 rozpoczęły się i zakończą... poza granicami kraju. My pierwszy rajd w tym roku zaliczyliśmy na Słowacji i zamkniemy z Grzesiem pierwszy sezon wspólnych startów także u naszych południowych sąsiadów - mam nadzieję, że mniej widowiskowo niż w marcu. Wiosną zastanawialiśmy się ile rajdów uda się rozegrać, jak będzie ostatecznie wyglądał kalendarz. Dziś stajemy na starcie finałowej rundy mistrzostw Polski. Czekam na kolejne kilometry oesowe w naszej Skodzie Fabii Rally2 Evo. Gdy wsiadałem do niej pierwszy raz trzy miesiące temu wiedziałem, że może mi przynieść mnóstwo sportowych emocji na odcinkach specjalnych. Jazda nią jest po prostu czystą przyjemnością. Chciałbym mieć więcej czasu na treningi, wjeżdżenie się i zrozumienie wszystkich możliwości tej zaawansowanej konstrukcji. Przed nami zupełnie nowy rajd. Grzegorz Dachowski - co driver startował w Koszycach 10 lat temu, a ja zaliczę debiut w tych zawodach. To ciekawe wyzwanie, wymagające ogromnej koncentracji już od zapoznania z trasą, aż po metę. Dodając do tego zaciętą rywalizację o podium w RSMP, zapowiada się dobry finał dobrego sezonu!

 

MIKOŁAJ MARCZYK: - Przed nami ostatnia runda tegorocznego sezonu Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Jesteśmy z Szymonem liderami punktacji i chcemy zawalczyć o to, żeby przypieczętować nasze drugie mistrzostwo w krajowym czempionacie. To jest nasz cel na ten weekend. Wciąż jesteśmy wielkimi kibicami rajdów, więc cykl RSMP traktujemy z wielkim sentymentem. Zwycięstwo na swoim podwórku zawsze smakuje wyjątkowo. Na początku sezonu starty w RSMP traktowaliśmy treningowo. Akurat tak się składało, że startami w mistrzostwach Polski mogliśmy zrobić sobie bardzo dobre testy przed rundami mistrzostw Europy. Trenowanie w warunkach rywalizacji sportowej jest zawsze niezwykle istotne i o wiele bardziej wartościowe, niż zwykłe testy na jednym kawałku drogi, bez porównywania swoich czasów z rywalami. Tym razem też poniekąd jest podobnie, bo przecież start w Rajdzie Koszyc to idealne testy przed Rajdem Węgier - kolejną rundą ERC. Natomiast w pewnym momencie sezonu starty w mistrzostwach Polski stały się dla nas zdecydowanie czymś więcej niż tylko testami. Nasze tempo i ścieżka rozwoju, którą udaje nam się podążać w mistrzostwach Europy, otworzyła nam szanse na kolejne mistrzostwo kraju. Nie będziemy ukrywać, że bardzo nam na tym zależy i jesteśmy skoncentrowani, aby na Słowacji pojechać jak najlepszy rajd i potwierdzić, że zasługujemy na ten tytuł.

 

KACPER WRÓBLEWSKI: - Rajd Koszyc to będzie dla nas mega wyzwanie i cenna szkoła. Nigdy tutaj nie byłem, nawet w roli kibica. Stąd jest to też swojego rodzaju dla mnie pewną nowością, bo zazwyczaj każdy rajd RSMP znam choćby z „oglądarki”. Na szczęście w rajdówce nie jestem sam i po prawej stronie mam Kubę, który startował tu już nie raz. Powinno mi to pomóc szybciej odnaleźć się na tym terenie. Jaki mamy plan na weekend? Oczywiście chcemy walczyć, pojechać szybko i mam nadzieję, że przez te dwa tygodnie nie zapomnieliśmy feelingu ze Świdnicy. Niemniej jednak przed tym startem nie stawiamy sobie żadnych celów, bo być może ten spokój pozwoli nam na efektywną jazdę.

JAKUB WRÓBEL: - 47. Rajd Koszyc to mój dziewiętnasty start w rajdzie zaliczanym do mistrzostw Słowacji. To bardzo duży plus, ponieważ klasyczne oesy Bogota czy Herl’any, wykorzystywane również podczas innych rund, są mi bardzo dobrze znane. A ta znajomość i doświadczenie z tych prób, z pewnością pomogą nam w walce o jak najlepszy rezultat. Mocno ubolewamy z powodu decyzji o organizacji rajdu bez kibiców, dlatego trzymajcie za nas kciuki przed ekranami komputerów!

więcej wkrótce...

informacja prasowa

akcje
komentarze
Sroka nie wystartuje w Koszycach
Poprzedni artykuł

Sroka nie wystartuje w Koszycach

Następny artykuł

Rozgrzewka dla Marczyka

Rozgrzewka dla Marczyka
Załaduj komentarze