Loeb będzie szybszy
Przed rokiem w dakarowym debiucie Sébastien Loeb i Daniel Elena wygrali cztery etapy, prowadząc do ósmego dnia maratonu.
Problemy zaczęły się w drodze do Belén. Loeb zakopał Peugeota na wydmach, a następnie rolował na 20 km przed metą oesu. Strata przekroczyła godzinę. Dziewięciokrotni rajdowi mistrzowie świata ukończyli Dakar na dziewiątym miejscu.Wczoraj podczas odbiorów administracyjnych Elisabetta Caracciolo z it.motorsport.com zapytała Loeba, czy tym razem chce wygrać. - O Boże, wygrać... Takie podejście wydaje mi się nieco pretensjonalne - odpowiedział Alzatczyk. - Rok temu przyjechaliśmy na Dakar, żeby dowiedzieć się jak to wszystko funkcjonuje. Zobaczyliśmy, że jesteśmy szybcy na odcinkach rajdowego typu. Długo mogłem na nich atakować. Na bezdrożach sprawa była bardziej skomplikowana. Pracowaliśmy w tym roku nad naszymi słabymi stronami, staraliśmy się poprawić tam, gdzie to możliwe. I faktycznie, nasze tempo trochę wzrosło. Teraz mamy większe pojęcie o rajdach terenowych. Liczę, że w tej edycji Dakaru będę bardziej konkurencyjny na różnego rodzaju nawierzchni - i czemu nie, może powalczymy o zwycięstwo.Mimo wszystko, mamy za sobą tylko rok doświadczeń, a Dakar to wymagający rajd, pełen niespodzianek. Trudno coś przewidywać. Z Danielem pracowaliśmy nad nawigacją. On teraz bardziej precyzyjnie przekazuje mi informacje. Sądzę, że poprawiliśmy komunikację w samochodzie. Mam trochę więcej doświadczenia na piasku i na wydmach. Samochód został znacznie poprawiony pod względem silnika, geometrii zawieszenia. Ciężko pracowaliśmy, żeby rozwiązać drobne problemy, trapiące nas przed rokiem.Nie jestem pewny, czy uchodzę za faworyta. Każdy w naszym zespole chce pokazać swój potencjał i wygrać. Jest również paru innych kierowców, którzy mogą odnieść zwycięstwo. Pozostajemy skoncentrowani na naszej pracy. W obozie Peugeota Despres świetnie rozumie się ze swoim pilotem. To jest ich mocna strona. Carlos Sainz jeździ bardzo szybko, a Peterhansel mu nie ustępuje. Nie należy zapominać o Nasserze. W sumie panorama potencjalnych zwycięstwów jest dosyć jasna. My zamierzamy wykonać swoją pracę. Trzeba zauważyć, że w pierwszym tygodniu poprzedniego Dakaru praktycznie nie było nawigacji. To był szybki rajd z dwiema lub trzema wstawkami terenowymi i nic poza tym. Trasa, która wymagała dokładnie stylu jazdy, do którego jestem przyzwyczajony. Druga część okazała się trudniejsza, bardziej oparta na nawigacji. Jednak przykładowo w Silk Way Rally, w połowie roku, nie wypadliśmy najgorzej. Dzisiaj wiemy, że możemy pojechać szybko.
Fot. Peugeot Sport
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.