Asunmaa: WRC 3 na drugim planie

Teemu Asunmaa, zwycięzca kategorii WRC 3 podczas Arctic Rally Finland, przyznał, że jego głównym celem jest obrona mistrzowskiego tytułu na domowej scenie.

Asunmaa: WRC 3 na drugim planie

Żadna z czołowych załóg WRC 3 z Rajdu Monte Carlo nie pojawiła się w Rovaniemi, więc o zwycięstwo podczas drugiej rundy sezonu walczyli specjaliści od szybkich odcinków o luźnej nawierzchni z Finlandii, Estonii i Szwecji.

Teemu Asunmaa i Marko Salminen prowadzenie objęli po czwartej próbie. Z trasy wypadli wtedy dotychczasowi liderzy: Emil Lindholm i Mikael Korhonen. Załoga korzystająca ze Skody Fabia R5 evo, przygotowanej przez stajnię TGS Worldwide, utrzymała się na czele aż do mety, choć pod koniec musiała odpierać zaciekłe ataki Egona Kaura i Silvera Simma. Przewaga nad Estończykami wyniosła ostatecznie 4,2 s. Dla Asunmy, licząc wcześniejsze występy na szczeblu mistrzostw Finlandii, była to już jedenasta wizyta w Laponii.

- To miłe uczucie - mówił Asunmaa na konferencji prasowej po rajdzie. - Pierwszy występ w WRC 3 po śniegu i w ogóle pierwsza wygrana w WRC 3. W ciągu sześciu tygodni triumfowałem tu ponownie w klasie. To przyjemne.

- Chwilami było „flat-out”. Jednak przez cały weekend jechałem mądrze. Na początku nieco nie trafiliśmy z ustawieniami i musieliśmy usztywniać auto. Czasy były coraz lepsze. Jazda różniła się od tej podczas mistrzostw Finlandii, ponieważ pozycja na drodze ma znaczenie. Improwizowałem zatem trochę ze stylem jazdy.

Pytany o ewentualne kolejne występy w światowym czempionacie, trzykrotny mistrz swojego kraju w najwyższej klasie SM1, odpowiedział:

- Z pewnością pojawię się w Rajdzie Finlandii i być może w Estonii. Taki jest plan. Poza tym zaliczę pełny sezon mistrzostw Finlandii, ponieważ to priorytet. Muszę obronić tytuł - zapowiedział Teemu Asunmaa.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Toyota musi lepiej podejść do testów
Poprzedni artykuł

Toyota musi lepiej podejść do testów

Następny artykuł

Tanak przycisnął inżynierów

Tanak przycisnął inżynierów
Załaduj komentarze