WRC
04 wrz
Wydarzenie zakończone
29 paź
Kolejne wydarzenie za
39 dni
W
Rally Ypres
19 lis
Kolejne wydarzenie za
60 dni
Zobacz pełną wersję:

Jeden oes do szczęścia Evansa

akcje
komentarze
Jeden oes do szczęścia Evansa
Autor:

Elfyn Evans i Scott Martin po odniesieniu trzech oesowych zwycięstw na sobotnich odcinkach specjalnych Rajdu Szwecji, są o krok od odniesienia drugiego zwycięstwa w mistrzostwach świata.

Załoga Toyoty przed kończącym rywalizację ponad 21-kilometrowym oesem Likenas ma 17,2 sekundy przewagi nad Ottem Tanakiem i Martinem Jarveoją, którzy nie znaleźli sposobu nad odrobieniem strat do rywali, ale sukcesywnie powiększali swój zapas nad kolejnymi duetami japońskiego producenta. Na koniec dnia Estończycy mają 11,6 sekundy przewagi nad Sebastienem Ogierem i Julienem Ingrassią. Pół sekundy do podium tracą Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen.

- To był dobry dzień i jesteśmy zadowoleni z tego, co udało się zrobić. Kto wie, co przyniesie jutro. Mam nadzieję, że znajdziemy ten sam rytm, który mieliśmy przez ostatnie dwa dni. Postaram się wykonać najlepszą pracę. Czeka nas długi oes i łatwo można stracić sporo czasu - mówił Evans.

- To był kolejny krótki dzień, ale byliśmy konsekwentni. Nie mogliśmy zrobić nic więcej. Nie czuję się bardzo komfortowo, więc nie jestem skłonny do mocniejszego ataku. Musimy dojechać do mety, to główny cel na jutro - zapowiadał Tanak.

- Nie jestem nieszczęśliwy. Myślę, że ostatni prawdziwy oes rano nie był najlepszy, ale poza tym mieliśmy dobry dzień. Przez cały weekend czuję się dobrze w aucie, ale widzę, że Elfyn robi pewne rzeczy lepiej. Biorąc pod uwagę mistrzostwa jesteśmy w dobrej pozycji. Będziemy do końca atakować, ale jutro warunki mogą być trudne - komentował Ogier.

- Zmieniliśmy ustawienia auta i nie było tak dużo podsterowności. Pomogło mi to oszczędzać opony. Jutro będzie ciężko. Seb wielokrotnie startował tu autem WRC, a dla mnie to debiut. Postaramy się i zobaczymy, co się stanie - podsumował Rovanpera.

Czytaj też:

Na piątym miejscu znajdują się najszybsi z obozu M-Sportu: Esapekka Lappi i Janne Ferm (+34,7), którzy muszą uważać na ataki Thierry'ego Neuville'a i Nicolasa Gilsoula (+39,2). Za zespołowymi kolegami znajdują się Craig Breen i Paul Nagle (+49,7), a stawkę WRC uzupełniają załogi Suninen/Lehtinen (+1:14,8) i Katsuta/Barritt (+1:37,4).

- To był dla nas dobry dzień. Udało nam się nieco poprawić auto. Mogę być zadowolony z dzisiejszej jazdy i wiem, że możemy używać tych ustawień na kolejnym szutrowym rajdzie, co jest dobre - informował Lappi.

- Wszystko poszło całkiem nieźle. Staraliśmy się być sprytni i nie popełnić żadnego głupiego błędu, ale zawsze czujesz rozczarowanie, gdy nie ma cię na podium. Wczoraj mieliśmy dobry start i mogliśmy walczyć popołudniu. Dziś było nieco inaczej, ale myślę, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy - komentował Neuville.

- To mieszanina dobrych i złych rzeczy. Straciłem trochę czasu na pierwszym oesie. Jestem jednak zatrudniony na pół etatu, a to specyficzny rajd, który wymaga ciągłej obecności w aucie. Jutro postaramy się dowieźć samochód do mety - mówił Breen.

- Było tak jak wczoraj. Pierwsze dwa oesy były w porządku, ale straciłem czas na trzecim, gdzie auto stawiało bokiem. Musimy dobrze przeanalizować rajd i sprawdzić, co zrobiliśmy źle - informował Suninen.

- Pierwszy raz mogłem doświadczyć pierwszej pozycji startowej. Na siódmym oesie było sporo luźnego śniegu i walczyliśmy z przyczepnością. Nadal muszę pracować nad jazdą, ale idziemy w dobrą stronę, więc jestem zadowolony - mówił Katsuta.

O ostatnie punktowane miejsce walczą najszybsi w WRC 3. Jak na razie Jari Huttunen i Mikko Lukka mają 3,4 sekundy zapasu nad Emilem Lindholmem i Mikaelem Korhonenem. O trzecie miejsce w WRC 3 walczą Oliver Solberg i Aaron Johnston oraz Johan Kristoffersson i Stig Skjaermoen. Oba duety dzieli 1,1 sekundy, a do liderów tracą ponad pół minuty. Michał Sołowow i Maciej Baran zakończyli dzień na ósmym miejscu z ponad pięcioma minutami straty do liderów.

W pojedynku norweskich kierowców w WRC 2 Mads Ostberg i Torstein Eriksen mają 15,8 sekundy przewagi nad Ole Christianem Veibym i Szwedem Jonasem Anderssonem. Trzecie miejsce zajmują Pontus Tidemand i Patrick Barth (+30,4), którzy mają ponad dwie minuty przewagi nad czwartymi Rhysem Yatesem i Jamesem Morganem.

Pewne prowadzenie w JWRC mają Tom Kristensson i Joakim Sjoberg. 41,8 sekundy za Szwedami są Martins Sesks i Renars Francis. 9,7 sekundy do Łotyszów tracą Lauri Joona i Ari Koponen, a 8,4 sekundy za Finami są Ken Torn i Kauri Pannas.

Torsby Sprint to ostatnie kilometry tradycyjnego oesu Torsby. Pod koniec odcinka załogi przejeżdżają bardzo widowiskowy fragment w kamieniołomie, który jest największą atrakcją dla kibiców. Jest kilka szybkich zakrętów i sporych hop. Oes przebiegał po szutrze i błocie. Najszybszy był Thierry Neuville, który zostawił za sobą Sebastiena Ogiera (+0,3), Esapekkę Lappiego (+0,4), Elfyna Evansa (+0,8) i Takamoto Katsutę (+0,9).

Na jutro zaplanowano jeden przejazd odcinka Likenas (21,19 km). Rywalizacja rozpocznie się o 12:18, a zwycięzców poznamy około 13:30.

Evans i reszta

Poprzedni artykuł

Evans i reszta

Następny artykuł

Sołowow: To był piękny dzień

Sołowow: To był piękny dzień
Załaduj komentarze