Toyota ma powody do świętowania

Toyota Gazoo Racing WRT świętuje czwarte domowe zwycięstwo w Rajdzie Finlandii dzięki wspaniałej jeździe Elfyna Evansa i Scotta Martina.

Toyota ma powody do świętowania

Brytyjski duet jest obecnie jedyną załogą, która może dogonić kolegów z zespołu, Sebastiena Ogiera i Juliena Ingrassię, piątych w Finlandii, w walce o mistrzostwo. Do końca sezonu 2021 pozostały dwie rundy, co oznacza, że kierowca Toyoty ma zapewniony tytuł trzeci rok z rzędu. Zespół jest również o krok bliżej do zdobycia mistrzostwa w klasyfikacji producentów.

Toyota musiała stawić czoła silnej konkurencji na szybkich szutrowych drogach Rajdu Finlandii. Evans był najlepszym kierowcą zespołu na koniec pierwszego etapu, plasując się na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej. Osiągnął ten wynik mimo drugiej pozycji startowej. W sobotę rano wysunął się na prowadzenie dzięki czterem zwycięstwom oesowym, uzyskując na koniec dnia przewagę 9,1s .

W pierwszej z niedzielnych prób stracił zaledwie 0,4s do najszybszego czasu, a następnie uzyskał najlepsze rezultaty na OS17 i OS18, zwiększając swoje prowadzenie. Zwycięstwo przypieczętował w dobrym stylu, wykręcając najszybszy czas na kończącym rajd Power Stage i zdobywając dodatkowe pięć punktów.

Podsumowanie Rajdu Finlandii :

- To wyjątkowe uczucie wygrać dla zespołu w jego domowym rajdzie - cieszył się Evans. - Po trudnym dla mnie rajdzie w Estonii na drogach o podobnej charakterystyce, czułem się naprawdę dobrze, szczególnie biorąc pod uwagę sposób, w jaki udało nam się tego dokonać. Na testach wprowadziliśmy kilka zmian w samochodzie i już w piątek poczułem się w nim bardzo pewnie. Jestem naprawdę szczęśliwy i dziękuję zespołowi za całą pracę, to był wspaniały weekend. Cieszę się, że mogłem jeździć tym samochodem po tych trasach, a zwycięstwo jest czymś wyjątkowym. To pozytywny wynik, jeśli chodzi o mistrzostwa. Kwestia tytułu jest dla mnie jeszcze bardzo odległa, ale będziemy dawali z siebie wszystko na każdych zawodach.

Dzięki drugiemu zwycięstwu w sezonie Evans zmniejszył dystans do lidera mistrzostw Ogiera do 24 punktów, przy maksymalnej liczbie 60 możliwych do zdobycia. W mistrzostwach producentów przewaga Toyoty nad Hyundaiem wzrosła do 61 punktów.

- Plan na niedzielę zakładał przede wszystkim zdobycie kolejnych punktów na Power Stage - powiedział Ogier. - Niestety, mieliśmy problem tuż po starcie odcinka, więc nie mogliśmy ustanowić dobrego czasu. To nie był nasz rajd, ale tak to już czasem bywa. Jedziemy dalej. Wciąż jesteśmy na dobrej pozycji w mistrzostwach i nie mogę doczekać się Hiszpanii i asfaltu. Wiem, co muszę tam zrobić. Elfyn spisał się w ten weekend bardzo dobrze, więc brawo dla niego.

Czytaj również:

Po sobotniej kraksie, w niedzielę do rywalizacji powrócili Kalle Rovanpera i Jonne Halttunen. Ich głównym zadaniem było zapieczenie punktów dla Toyoty w przypadku niepowodzenia Evansa lub Ogiera. Przed Power Stage zostali jednak wycofani. Kierowca nie czuł się najlepiej po incydencie z drugiego etapu. Postanowiono dać 21-latkowi nieco więcej czasu, aby doszedł do siebie przed testami, które czekają go w tym tygodniu.

- Naszym zadaniem było po prostu przejechanie niedzielnych odcinków specjalnych - powiedział Rovanpera. - Zespół wykonał świetną robotę naprawiając samochód, ale uszkodzenia były dość duże i auto nie było w stu procentach sprawne. Musieliśmy uważać, odpuszczaliśmy skoki i nie obciążaliśmy go zbytnio. Do tego bolały mnie plecy. Po prostu podążaliśmy tak, aby sięgnąć po jakieś punkty, gdyby zaszła potrzeba. Gratulacje dla Elfyna za świetną robotę. Dla mnie był to trudny weekend, z którym wiązaliśmy duże nadzieje. Teraz nie mogę doczekać się Hiszpanii.

Polecane video:

akcje
komentarze
Huttunen: To nie był nasz weekend

Poprzedni artykuł

Huttunen: To nie był nasz weekend

Następny artykuł

Hyundai wreszcie na podium

Hyundai wreszcie na podium
Załaduj komentarze