Elektryczny atak na Pikes Peak
W 90 edycji Pikes Peak International Hill Climb (8 lipca) zapewne nie padnie rekord trasy, a największą uwagę zwraca klasa Electric.
Uzbierano w niej siedem zgłoszeń. Pojawią się fabryczne ekipy Mitsubishi i Toyoty, Boris Said z NASCAR, a także zwycięzca poprzednich sześciu edycji wyścigu, Nobuhiro Tajima, który w ubiegłym roku jako pierwszy pokonał barierę 10 minut."Monster" naklei numer 1 na nowo zbudowany przez Tajima Motor, Monster Sport Pikes Peak Special. W aluminiowym nadwoziu znalazły się dwa elektryczne silniki - każdy napędza jedną oś. Baterie dostarczyło Mitsubishi. - Dzisiaj zmiany środowiska, takie jak globalne ocieplenie, stały się dla nas ważną sprawą - mówi Nobuhiro Tajima. - Musimy teraz podjąć działania, żeby stworzyć lepsze środowisko dla naszych dzieci, dla młodego pokolenia. Mam nadzieję, że dzięki temu projektowi przekażemy wiadomość o tym, iż elektryczne pojazdy pomogą rozwiązać wiele problemów związanych z ochroną środowiska.Mitsubishi Motors przygotowało dwa elektryczne samochody na PPIHC. Team manager Hiroshi Masuoka, dwukrotny zwycięzca Dakaru, zamierza wygrać klasę w i-MiEV Evolution. 4,3-metrowy pojazd z napędem 4x4, posiada trzy 80-kilowatowe silniki. Jeden napędza przednią oś, dwa tylną. Rurową konstrukcję przykrywa karoseria z włókna węglowego. Koleżanka Masuoki w zespole MMC, Beccy Gordon - siostra Robby'ego Gordona, żona Ryana Hunter-Reaya z IndyCar, poprowadzi seryjne Mitsubishi i, wyposażone w klatkę bezpieczeństwa, a także bardziej aerodynamiczny przedni zderzak. Tylnonapędowy pojazd posiada jeden, 49-kilowatowy silnik.Toyota Motorsport zgłosiła Fumio Nutaharę. Ubiegłoroczny mistrz klasy, Ikuo Hanawa poprowadzi Summita Her-02. Dla debiutanta na Pikes Peak, Borisa Saida, firma EV West przygotowała elektryczne BMW M3. Klasę uzupełnia Elias Anderson z Austin, wystawiający HCE Lightninga XP12.
Fot. Monster Sport / Mitsubishi Motors
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.