Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Łacisz z pole position

Zbigniew Łacisz wygrał dramatyczne kwalifikacje Kia Lotos Race na przesychającym EuroSpeedway Lausitz.

31-letni gliwiczanin, mistrz Kia Lotos Cup 2008, Łacisz wyprzedził o 0,326 sekundy Krzysztofa Steinhofa. Z drugiego rzędu startują jutro Michał Gadomski i Michał Dobrowolski, z trzeciego Filip Tokar i Jakub Sudoł.Tuż przed czasówką Picanto, na EuroSpeedwayu zaczął padać deszcz. Bartłomiej Karpowicz wypadł z toru na pierwszym okrążeniu. Kolejność zmieniała się po każdym kółku. Już po fladze w szachownicę, na 10 okrążeniu Zbigniew Łacisz uzyskał 1.58,453 i wyprzedził Krzysztofa Steinhofa. Maciej Dreszer, lider po 6 rundzie, kręcił się i wpadł w żwir pod koniec sesji. Po 9 okrążeniach 16-latek zajmował trzecią lokatę, ale na finiszu spadł na siódmą.

Maciej Dreszer | Fot. Dominik Kalamus

- Początek był bardzo nerwowy, bo nie działały wycieraczki - powiedział Autoklubowi Zbigniew Łacisz. - Na początku padało, szyby mokre. Musieliśmy naprawić wycieraczki, zamiast zająć się ciśnieniami. Na początku kwalifikacji było bardzo ślisko. Trzeba było poszukać przyczepności poza typowym torem jazdy, bo nawierzchnia jest bardzo mocno nagumowana po DTM-ach i ta guma nie lubi wody. W tym momencie dzieje się dosyć dziwnie. Ustawienia mieliśmy takie, że niewątpliwie pomogło to, iż przeschło na koniec - plus to, że w końcu zdecydowałem się jednak odlepić od rywali i pojechać kółko totalnie solo. Bo były momenty, że jednak mi troszeczkę nie pomagała bliskość konkurencji. Pojechałem sam i to przyniosło efekt na ostatnim okrążeniu. Zafundowałem mojej ekipie mały horrorek - ale to już nie pierwszy raz!

Trzeba było jechać tam, gdzie nie było gumy po DTM-ach, czyli krótko mówiąc, szukać przyczepności na takim świeżym asfalcie. Linia jazdy była zatem miejscami dziwna, na przykład hamowania na środku toru, co było widać na kamerach. Ostatnio miałem pole position przed czterema laty w poprzednim Pucharze Picanto. Też wygrałem czasówkę w pierwszej rundzie. Wówczas było to na Hungaroringu.

- Jestem zaskoczony swoim miejscem - przyznał Krzysztof Steinhof. - Warunki dla mnie były trudne, jechałem niepewnie i chyba gdyby ktoś mi dal to drugie miejsce przed sesją to wziąłbym bez zastanowienia. Bardzo się cieszę z wyniku.

- Nie było najgorzej - ocenił Michał Gadomski, który wczoraj zdawał egzamin maturalny. - Jestem zaskoczony tym, jak pewnie Picanto prowadzi się w takich warunkach. Jest przewidywalne i łatwe do kontrolowania. A teraz jechało mi się bardzo dobrze, chociaż nie było łatwo. Plan na jutro? Wygrać!

Krzysztof Steinhof i Zbigniew Łacisz | Fot. Dominik Kalamus


KWALIFIKACJE
1. Zbigniew Łacisz 1.58,453
2. Krzysztof Steinhof 1.58,779
3. Michał Gadomski 1.59,645
4. Michał Dobrowolski 1.59,871
5. Filip Tokar 1.59,969
6. Jakub Sudoł 1.59,981
7. Maciej Dreszer 1.59,995
8. Konrad Wróbel 2.00,210
9. Damian Łata 2.00,581
10. Grzegorz Kubat 2.00,681
11. Oskar Stępień 2.01,417
12. Mikołaj Madej 2.02,116
13. Bartłmiej Mirecki 2.02,250
14. Marcin Maliszewski 2.03,084
15. Janusz Komorowski 2.03,142
16. Bartłomiej Siemieńczuk 2.03,422
17. Patryk Kadlec 2.03,597
18. Dominik Kotarba-Majkutewicz 2.05,035
19. Bartłomiej Karpowicz 2.05,150
20. Tomasz Szmandra 2.05,210
21. Maciej Ziemek 2.06,790

Kia Lotos Race | Fot. Dominik Kalamus

Michał Gadomski | Fot. Dominik Kalamus

Kia Lotos Race | Fot. Dominik Kalamus

Fot. Dominik Kalamus

Poprzedni artykuł Drugie podium Gładysza
Następny artykuł Dumas i Duval liderami WEC

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry