Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Widzieliśmy już rodzinne limuzyny zmienione w królów pokonywania zakrętów w kontrolowanym poślizgu, czy chociaż driftujące projekty na bazie samochodów przednionapędowych. Volvo do tego czasu kojarzyło się jedynie z idealnie spasowanymi samochodami kombi. Bohater tego artykułu spełnia oba przedstawione wymogi, a dodatkowo spełnia bardzo ważny warunek fanów driftingu - jest zdolny do pokonywania zakrętów w spektakularnym poślizgu.



245 GL, bo właśnie tak oznaczony jest ten model, już z daleka przyciąga wzrok. Na tle innych driftowozów odznaczają go chociażby gabaryty. Gdy jednak podejdzie się bliżej to to, co z daleka mogło wydawać się niezbyt dobrze utrzymanym samochodem, jest bardzo dobrze spasowanym potworem. Stalowy kolor zmiksowany z gustownymi turkusowymi i czarnymi dodatkami prezentuje się zjawiskowo. Żaden z elementów zewnętrznych nie znalazł się tu przypadkowo. Dodatki typu oklejenie, szeroka stal, czy poszerzenia nadkoli razem tworzą naprawdę bardzo spójny efekt, którego nie powstydziłby się żaden fan motoryzacji.



Ten zbudowany w pięć tygodni driftowóz został wyposażony w wolnossącą jednostkę BMW o oznaczeniu M60B40, którą możemy spotkać w modelach 540i, 740i i 840i z lat dziewięćdziesiątych. Silnik został skromnie doposażony w kolektor wydechowy Huxley Motorsport, zmodyfikowany układ dolotowy oraz dwie pompy paliwa zdolne do przetłoczenia 225 litrów na godzinę każda. Ten setup nie wykracza zbytnio poza moc oryginału(282KM/400Nm), ale zdecydowanie jest to najtańsza z możliwych alternatyw oferujących takie osiągi.

Układ przeniesienia napędu to miejsce gdzie spotykają się technologie z różnych stron świata. Pięciobiegowa manualna skrzynia biegów została zaczerpnięta z BMW E39, jednoczęściowe koło zamachowe to twór firmy TTV Racing, a tylna oś wraz z zespawanym dyferencjałem o przełożeniu 3.54 pochodzi z Volvo 240. Delikatnie na wyrost zamontowano w tym samochodzie wał napędowy firmy Prop Trec. Na wyrost, bo jest on zdolny do bezproblemowego przeniesienia aż 650KM na oś napędową. Oby kiedyś Volvo doczekało się zdolnej generować tę moc jednostki.



Bazą dla przedniego zawieszenia było te, które znajduje się seryjnie w Nissanie S14. Po odpowiednich modyfikacjach jak np. wydłużenie drążków kierowniczych czy zamontowanie amortyzatorów firmy HSD udało się osiągnąć maksymalny skręt na poziomie 64 stopni. Dodatkowo użyte komponenty firmy Driftworks pomogły usprawnić ten zestaw, umożliwiając odpowiednią regulację zawieszenia dla potrzeb kierowcy.



O ile zestaw felg na przedniej osi jest pozycją stałą, o tyle na tylnej możemy znaleźć, w zależności od kaprysu właściciela, jeden z trzech rodzajów obręczy. Podczas gdy z przodu królują 17-calowe felgi Enkei, z tyłu spotkamy tej samej wielkości Borbety czy chociażby ośmio-szprychowe Earsony. We wszystkich przypadkach opony będą jednak otoczone gumami Bridgstone o szerokości 215mm, a hamowanie będzie odbywać się za pomocą zestawu z Nissana S14.



Wnętrze jest idealnym odzwierciedleniem zewnętrznego wyglądu samochodu - proste, niecodzienne, ale piękne, a w tym przypadku również i funkcjonalne. Niestety Volvo zostało ostrzyżone z drugiego rzędu siedzeń. Być może tak jest lepiej, bo w innym przypadku dzieci podwożone do szkoły na tylnych siedzeniach samochodu mogłyby mieć poważne dolegliwości żołądkowe po dotarciu na miejsce. Bardzo funkcjonalny bagażnik stał się domem dla bezpiecznego zbiornika paliwa.



"Manfoot Huxley" to niebywały projekt, niewątpliwie łamiący wszelakie stereotypy dotyczące skandynawskiego producenta samochodów osobowych. Ten driftowóz jest też wynikiem bardzo udanego spotkania różnych części występujących w samochodach z różnych stron świata. Ponad wszystko, ta szwedzko-niemiecko-japońska mieszanka jest jedną z najbardziej wyjątkowych wytwornic dymu na świecie.

źródło/zdjęcia: speedhunters.com
 

Poprzedni artykuł Scion tC Fredrica Aasbo
Następny artykuł Piekielnie szybki NSX

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry