Alpine będzie walczyć do końca

Fernando Alonso przyjeżdża na Grand Prix Stanów Zjednoczonych z zamiarem walki o dobry wynik, ale licząc również na rozejm z niebiosami w kontekście warunków pogodowych.

Alpine będzie walczyć do końca

Austin będzie gościło w najbliższy weekend siedemnastą rundę tegorocznego sezonu Formuły 1.

Fernando Alonso, reprezentant zespołu Alpine, przybywa na Circuit of the Americas jako dziesiąty kierowca w klasyfikacji mistrzostw.

Hiszpan do niedawna miał dobrą passę punktową, którą przerwało ostatnie Grand Prix Turcji. Z wyjątkiem Grand Prix Belgii, które praktycznie się nie odbyło, gdzie w kwalifikacjach był jedenasty, meldował się w czołowej dziesiątce w dziewięciu wyścigach przed rundą w Stambule.

Teraz czeka go Grand Prix Stanów Zjednoczonych na torze, na którym w jego debiucie w kalendarzu F1 zdobył podium. Miał tu również trudniejsze momenty, wycofując się w sezonie 2017 z powodu awarii silnika i odpadając w 2018 roku po kontakcie w pierwszym zakręcie.

- Zawsze fajnie jest ścigać się w Stanach Zjednoczonych, a tor w Austin bardzo mi się podoba. To jeden z trudniejszych obiektów w kalendarzu, gdzie każdy sektor okrążenia różni się od następnego - powiedział Fernando Alonso. - Charakterystyka toru i samochodu może zmieniać się w trakcie okrążenia, więc kierowca musi mieć się na baczności. Jest to również tor, który pozwala na wyprzedzanie, co jest dobre.

- W Austin zawsze mamy gwarancję dobrej atmosfery i jest to miłe miejsce do odwiedzenia - dodał. - Zobaczymy, czy nasz pakiet może być tam konkurencyjny i miejmy nadzieję, że dla odmiany będzie to suchy weekend.

Ze swojej strony dyrektor ekipy Alpine Marcin Budkowski wskazuje na ciężką walkę o piąte miejsce w mistrzostwach konstruktorów, w których mają dwanaście punktów przewagi nad AlphaTauri.

- Od początku sezonu trwa zacięta walka o piąte miejsce w mistrzostwach konstruktorów i byliśmy w niej świadkami kilku wzlotów i upadków. Przed Turcją mieliśmy przyzwoitą przewagę w klasyfikacji, ale wiedzieliśmy, że jest ona daleka od komfortowej. Teraz ta różnica zmniejszyła się i będziemy musieli konsekwentnie punktować w każdym wyścigu, wykorzystywać każdą okazję do zdobycia większych punktów, kiedy tylko nadarzy się takowa, jednocześnie uważnie obserwując naszych rywali. Bez wątpienia czeka nas walka do samego końca, ale mamy dobre tempo i cieszymy się z tego wyzwania.

Podczas GP Stanów Zjednoczonych Fernando Alonso będzie miał specjalne malowanie swojego kasku. To hołd dla osób dotkniętych wybuchem wulkanu na wyspie Las Palmas.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Logo Acury wraca do Formuły 1
Poprzedni artykuł

Logo Acury wraca do Formuły 1

Następny artykuł

Formuła 1 i NBA nawiązali współpracę

Formuła 1 i NBA nawiązali współpracę
Załaduj komentarze