Bez dramatu dla Schumachera

Debiutujący w tym roku w Formule 1 Mick Schumacher nie zdobył jeszcze ani jednego punktu. Kierowca Haas F1 jest jednak świadomy możliwości zespołu i nie uważa tego za dramat.

Bez dramatu dla Schumachera

W tym sezonie Haas dysponuje najwolniejszym samochodem w stawce. Zespół celowo zimą zrezygnował z modyfikowania bolidu, stawiając od razu na przygotowania do przyszłorocznych mistrzostw, od kiedy będą obowiązywały zupełnie nowe przepisy techniczne.

Chociaż dla Micka Schumachera walka o punkty jest daleko poza zasięgiem, niemiecki kierowca wyjaśnił, że jego celem przede wszystkim jest konkurowanie z kierowcami Williamsa Nicholasem Latifim i George'em Russellem, gdy tylko jest to możliwe. Jednak tak naprawdę najczęściej rywalizuje z partnerem zespołowym, Nikitą Mazepinem. Pojedynki te z reguły wypadają na korzyść Niemca, choć Mazepin spisał się lepiej w Monako i na Silverstone.

- Ogólnie rzecz biorąc, zawsze starasz się wyprzedzić swojego partnera - wyjaśnił Mick w wywiadzie dla Motorsport.com. - Myślę, że w naszym sporcie jest to generalnie główny priorytet.

- Jednak na początku sezonu postawiłem się w sytuacji, w której miałem inne cele. Najpierw chodziło mi o pokonanie Nicholasa, następnie chciałem spróbować zmierzyć się George’em, próbując dopasować się do jego tempa. Myślę, że dzięki temu miałem szanse rozwijać się i iść do przodu.

- Oczywiście jesteśmy dwoma debiutantami, ale wciąż potrafimy uczyć się od siebie - odniósł się do Mazepina. - Mam nadzieję, że w przyszłym sezonie będziemy mogli walczyć znacznie wyżej w stawce.

Przyznaje, że motywuje go próba rywalizacji z Williamsem.

- Satysfakcja polega na tym, że nawet z trudniejszym w prowadzeniu samochodem i nie tak rozwiniętym, jesteśmy w stanie czasem walczyć z Williamsem. To mnie naprawdę motywuję. Przychodzę do pracy wcześnie i wychodzę późno, aby upewnić się, że zrobiłem wszystko co możliwe, abyśmy byli jak najbliżej rywali - przekazał.

Czytaj również:

Haas jest jedynym zespołem, który nie punktował w tym roku. Zajmują ostatnie miejsce w klasyfikacji konstruktorów, są trzy oczka za Alfą Romeo Racing Orlen.

Zapytany, jak może wyglądać druga połowa sezonu 2021 w wykonaniu amerykańskiej ekipy, Schumacher odparł: - Jeśli, nawet tylko chwilami bylibyśmy bliżej drugiego segmentu kwalifikacji i pozycji punktowanych, będzie to dla nas sukces. Oczywiście niesamowitym bonusem byłoby zdobycie punktów. Jeśli nie uda się, nie będzie to dramatem. Od początku wiedzieliśmy, że czeka nas ciężki rok.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Alonso czeka na niespodzianki

Poprzedni artykuł

Alonso czeka na niespodzianki

Następny artykuł

Spa dobrym miejscem na wznowienie rywalizacji

Spa dobrym miejscem na wznowienie rywalizacji
Załaduj komentarze