Czekają na Europę
Chociaż zespół Virgin Racing ma problem ze zbyt małymi zbiornikami paliwa to i tak, dzięki poprawkom w VR01, liczą że w Malezji dojadą do mety.
Jednak pierwszych rozsądnych wyników spodziewają się od europejskiej części sezonu. Dopiero wtedy wymienią najbardziej problematyczne elementy swojego samochodu.
- Dla mnie Sepang to dobry tor kiedy jest sucho – twierdzi Timo Glock. – Upał i wilgotność są bardzo męczące. Normalnie mielibyśmy dwa tygodnie na aklimatyzację, na przystosowanie się do temperatur na torze i w samochodzie, które przekraczają 50 stopni. Do tego w wyniku wilgotności w okolicach 70 procent, w bolidzie może być dość nieprzyjemnie. Ciekawe jak będzie się różnił wyścig od czasu zwiększenia ilości paliwa, szczególnie w szybkich zakrętach. Mieszanka wolnych, średnich i szybkich zakrętów stawia wyzwanie. Pomimo to mam nadzieję na lepszy weekend. Mamy dobre tempo i jeśli będziemy poprawiać naszą niezawodność to jestem przekonany, że w Europie będziemy w lepszej pozycji.
- Ostatni tydzień był rozczarowujący ze względu na problemy z naszą niezawodnością. Jednak dalej musimy iść naprzód. Cały czas poprawiamy się, chociaż chwilami z zewnątrz tego nie widać – mówił Lucas di Grassi. – Oczywiście będziemy chcieli ukończyć wyścig i zrobimy wszystko, aby to osiągnąć. To będzie wyzwanie dla mnie i dla samochodu ze względu na upał i wilgotność. To pokaże dlaczego tyle pracy wkładamy w treningi fizyczne. Natomiast odnośnie samochodu w Bahrajnie mieliśmy dobry test chłodzenia samochodu i nie powinno być problemów. Już nie mogę się doczekać mojego pierwszego GP Malezji.
MW
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.