Kierowcy chcą odpowiedzi od Alpine

Fernando Alonso i Esteban Ocon mają nadzieję, że ich zespół Alpine rozpozna problemy, z którymi zmagali się podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych.

Kierowcy chcą odpowiedzi od Alpine

Obaj kierowcy wycofali się z GP Stanów Zjednoczonych, po problemach z tyłem w ich samochodach, ale nawet przed tym ich wyścig był do zapomnienia.

W bolidzie Ocona już na pierwszym okrążeniu po kontakcie z Antonio Giovinazzim doszło do uszkodzenia przedniego skrzydła. Potem zabrakło tempa na odrobienie strat. Natomiast Alonso utknął w walce z Giovinazzimi i z drugim z kierowców Alfy Romeo - Kimim Raikkonenem, w rywalizacji o dziesiątą pozycję.

Po raz pierwszy od czasu Monzy żaden z samochodów Alpine nie znalazł się w Q3. Do tego nie pomógł start Alonso z końca stawki, po wymianie silnika.

Mimo to Hiszpan wyraził nadzieję, że zespół znajdzie odpowiedzi na pytania, dlaczego tak bardzo nie radzili sobie na Circuit of the Americas, zarówno jeśli chodzi o tempo na pojedynczym okrążeniu, jak również to wyścigowe.

- Liczę, że znajdziemy jakieś odpowiedzi - przekazał Fernando Alonso. - W wyścigu samochód spisywał się znacznie lepiej, czułem, że jestem bardziej konkurencyjny. Byłem zdecydowanie szybszy od Alfy Romeo, Astona Martina, czy Tsunody.

- Podczas treningów nie mieliśmy takiego tempa, więc w kontekście wyścigu był to miły krok naprzód. Jednak wciąż nie poszło nam tak dobrze, jak w Soczi czy Turcji, więc musimy to przeanalizować - podkreślił. - Ze względu na nierówności, ustawienia zawieszenia w Austin są bardzo specyficzne, co nam nie wyszło. Przestudiujemy to, abyśmy byli w jak najwyższej formie w Meksyku.

Czytaj również:

Ocon nie spodziewał się problemów Alpine po tym, jak ekipa z Enstone była konkurencyjna po przerwie letniej. Austin zakończyło passę piętnastu z rzędu punktowanych finiszów zespołu.

- Nie spodziewaliśmy się aż tak dużych kłopotów - przyznał Esteban Ocon. - Sporo zmagaliśmy się z samochodem podczas treningów, choć w trakcie każdej sesji czyniliśmy postępy.

- Kwalifikacje nie były tak dobre, jak na to liczyliśmy. Poszliśmy jednak zdecydowanie do przodu od czasu pierwszego treningu. Wyścig natomiast to znowu były duże problemy. Należy się temu przyjrzeć, abyśmy wrócili silniejsi. Tor sam w sobie jest bardzo nierówny w porównaniu do wszystkich innych miejsc, które odwiedzamy. Jest bardzo wyboisty. Mamy więc wiele aspektów, które przejrmy - dodał.

Czytaj również:

Polecane video:

 

 

akcje
komentarze
Zaskakujące wyniki popularności
Poprzedni artykuł

Zaskakujące wyniki popularności

Następny artykuł

Kwiat spogląda na NASCAR

Kwiat spogląda na NASCAR
Załaduj komentarze