Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Kubica: Liczę na Monako

Robert Kubica uczestniczył wraz z Jensonem Buttonem, Felipe Massą, Timo Glockiem i Sebastienem Buemim w środowej konferencji FIA przed 68 edycją Grand Prix de Monaco.

Robert, co sądzisz o minionym i o nadchodzącym weekendzie?
Z naszej strony, pod względem osiągów Barcelona była dobrym weekendem. Nasze tempo w kwalifikacjach trochę nas zaskoczyło. Nie przywieźliśmy dużych poprawek do Barcelony, zatem oczekiwaliśmy, że być może trochę stracimy. W rzeczywistości straciliśmy nieco do Red Bulla, ale byliśmy całkiem blisko innych - Ferrari, McLarena czy Mercedesa. Tempo było dobre - niestety, nie mogę tego powiedzieć o pierwszym okrążeniu, a potem o całym wyścigu, przejechanym z uszkodzonym przednim skrzydłem. Nie było łatwo, ale zdołałem finiszować jako ósmy. Wiemy, że w Barcelonie bardzo trudno się wyprzedza. Wyścig był dosyć ciężki, lecz ogólnie weekend zaliczam do udanych. Monako to całkiem inne Grand Prix w porównaniu do poprzednich tegorocznych wyścigów. Ciekawe, jak spisze się nasz samochód. Niestety, nie dysponujemy tutaj odpowiednim poziomem dociążenia. W przeszłości byłem przyzwyczajony do tego, że zespół przywoził do Monako inne skrzydła. Tym razem będziemy używać praktycznie tych samych skrzydeł, co na początku roku. Zobaczymy czy to wystarczy.

Ale lubisz tory kartingowe, a to jest taki duży kartodrom, prawda?
Lubię tory uliczne. Zazwyczaj uzyskiwałem całkiem dobre wyniki - tutaj i ogólnie na torach ulicznych. Podoba mi się jazda w Monako i czekam na ten weekend.

Jesteś w nowym teamie. Jak układa się współpraca? Czy czujesz, że budujesz zespół wokół swojej osoby?
Jak na razie jest dobrze. Kiedy dołączasz do nowego teamu, starasz się stworzyć dobrą atmosferę pracy z inżynierami, mechanikami w fabryce i na torze. Myślę, że to normalne - i konieczne do dobrej pracy. Szczególnie gdy zdarzają się problemy, wówczas pomagają dobre kontakty i wzajemny szacunek. Tak dzieje się w naszym teamie i z tego punktu widzenia nie można już niczego poprawić. Idzie nam naprawdę dobrze.

Livio Oricchio (O Estado de Sao Paulo): - Samochód jest tutaj trochę mniej ważny, niż na innych torach, a ty lubisz jeździć na trasach ulicznych. Czego oczekujesz po tym weekendzie?
Samochód jest nadal bardzo ważny. Zająłem tu drugie miejsce w 2008, a w 2009 startowałem jako przedostatni co pokazuje, że samochód ciągle jest ważny - i dlatego bardzo, bardzo trudno przewidzieć wyniki. Istnieją dwie opcje - albo nasz samochód okaże się bardzo dobry, albo nie. Oczywiście, mocno się staramy, żeby poprawić samochód i liczymy, że Monako będzie dla nas dobrym torem.

Fot. Paul Gilham / Getty Images

Poprzedni artykuł To będzie loteria
Następny artykuł Zły Schumacher

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry