Red Bull potrzebuje silnego Pereza

Zespół Red Bull Racing desperacko potrzebuje, by również i drugi kierowca - Sergio Perez - był w walce o czołowe pozycje w Formule 1.

Red Bull potrzebuje silnego Pereza

Max Verstappen po świetnym starcie prowadził przez większość Grand Prix Hiszpanii. Jednak strategiczne ryzyko Mercedesa i dwa postoje Lewisa Hamiltona przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść ekipy z Brackley. Mistrz świata mógł bez obaw drugi raz odwiedzić mechaników, ponieważ reszta stawki - poza zespołowym kolegą Valtterim Bottasem - była daleko z tyłu.

Dzięki nowym oponom Hamilton błyskawicznie odrabiał straty do Verstappena i minął Holendra sześć okrążeń przed metą. W Red Bullu nie mają wątpliwości, że Perez musi być w ścisłej czołówce, by rywale z Mercedesa mieli ograniczone możliwości strategiczne.

Christian Horner, szef RBR, pamiętał o problemach z ramieniem, które dokuczały Perezowi w trakcie kwalifikacji, ale jednocześnie podkreślił problem wynikający z braku dwóch samochodów walczących w czołówce.

- Myślę, że nałożyło się wiele rzeczy - powiedział Horner. - W sobotę miał dzień z głowy, a [w niedzielę] jego wyścig został zakłócony przez Daniela Ricciardo. Nie udało mu się [dostatecznie szybko] awansować na torze - trudno tu wyprzedzać - a desperacko potrzebowaliśmy, żeby zmniejszył odstęp, by Mercedes nie miał [tak wielu] strategicznych możliwości.

- Jestem przekonany, że to się w końcu wydarzy, jak tylko Checo pewniej poczuje się w samochodzie.

Z kolei Verstappen po zakończeniu wyścigu zwrócił uwagę, że zwykle musi sam walczyć z dwoma Mercedesami.

- Starałem się jechać najlepiej, jak to możliwe, jednocześnie dbając o opony, ale niestety jesteśmy wolniejsi, a i ogumienie szybciej zużywamy - przyznał Holender na antenie Ziggo Sport. - W pewnym momencie nie masz już szans. I koniec końców zawsze pozostaję w walce sam. Wtedy oni spokojnie mogą wykonać drugi pit stop, mając resztę daleko z tyłu. To oczywiście nie pomaga.

Spytany o pomoc ze strony Pereza, odpowiedział: - Wtedy przynajmniej nie mogliby zrobić drugiego postoju. Zawsze chodzi o to, kto ma lepsze opony w końcowej fazie. Jest jak jest - zakończył Max Verstappen.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Hamilton chce nowego kontraktu
Poprzedni artykuł

Hamilton chce nowego kontraktu

Następny artykuł

Defensywny wyścig Ricciardo

Defensywny wyścig Ricciardo
Załaduj komentarze