Rozczarowanie i irytacja w Red Bull Racing

Szef Red Bull Racing jest rozczarowany przebiegiem Grand Prix Arabii Saudyjskiej oraz podirytowany wydarzeniami, które miały miejsce podczas przedostatniej rundy sezonu 2021.

Rozczarowanie i irytacja w Red Bull Racing

Chaotyczny wyścig F1 w Arabii Saudyjskiej był pojedynkiem między Lewisem Hamiltonem i Maxem Verstappenem, pośród serii wypadków, czerwonych flag, trybów wirtualnej neutralizacji i nagłych zwrotów akcji.

Holender potrafił wyjść na prowadzenie, po każdym kolejnym starcie, gdy wznawiano rywalizację po wywieszeniu czerwonych flag, ale tempo jego rywala było jednak wyższe. Maxowi trudno było utrzymać pierwsze miejsce. Na 38 okrążeniu odparł atak Hamiltona, ale kosztem przekroczenia białej linii, za co miał oddać pozycję. Posłuchał polecenia zespołu i na dojeździe do ostatniego zakrętu zwolnił chcąc przepuścić kierowcę Mercedesa, ale ten zaskoczony sytuacją, uderzył w tył RB16B.

Obaj kontynuowali jazdę, a Verstappen ostatecznie przegrał z Hamiltonem na 43 kółku.

- To bardzo dziwne - powiedział szef RBR, Christian Horner. - Lewis z jakiegoś powodu zaczął zwalniać. Wygląda na to, że zdjął nogę z pedału gazu i nie chciał wyprzedzać, czekając na linię DRS, chociaż wyraźnie oddawaliśmy pozycję. Uderzył w tył samochodu Maxa powodując duże uszkodzenia. Wszystko to przekłada się na wielkie rozczarowanie i dużą irytację.

Czytaj również:

W odniesieniu do zarządzania przedostatnią rundą sezonu 2021, przekazał: - Tym razem prowadzenie wyścigu było bardzo trudne. Wygląda na to, że sędziowie mieli problemy z tymi wszystkimi odłamkami części na torze, wirtualną neutralizacją, restartami i samochodami bezpieczeństwa. Do tego uważam, że 5-sekundowa kara dla Maxa była zbyt surowa, a on i tak musiał jeszcze tłumaczyć się z działań wobec Lewisa.

- Max chciał oddać pozycję, zgłosiliśmy to do centrum kontroli wyścigu, zostawił wystarczająco dużo miejsca i nie rozumiem, dlaczego powstało zamieszanie - kontynuował. - Może ma to coś wspólnego z linią DRS i Lewis nie chciał znaleźć się z przodu [red. żeby Max nie mógł otworzyć skrzydła na prostej w walce o odzyskanie prowadzenia]. W każdym razie nasze działania były bardzo jasne.

Decyzję ZSS, że Holender i tak dostanie pięć sekund kary za zdobycie przewagi poza torem, nawet jeśli ostatecznie nie zmieniło to niczego w końcowych wynikach, szef Red Bulla widzi inaczej: - Lewis w tym momencie jechał nadmiernie szybko i obaj wyjechali z toru, kontynuując twardy pojedynek. To jedna z tych sytuacji, które podlegają zasadzie „pozwólmy in na walkę”. Czy zasłużył na karne pięć sekund? Osobiście uważam, że ta sankcja jest zbyt surowa.

Po wyścigu Verstappen otrzymał od sędziów jeszcze kolejne dziesięć sekund kary, za spowodowanie wspomnianej kolizji na 38 okrążeniu przy próbie przepuszczenia rywala. Nie zmieniła ona jednak końcowych wyników i Holender utrzymał drugą lokatę za Hamiltonem.

Przed Grand Prix Abu Zabi Hamilton i Verstappen mają po tyle samo punktów, ale to reprezentant Red Bull Racing nadal jest liderem mistrzostw, odniósł bowiem o jedno zwycięstwo więcej.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Kolejna kara dla Verstappena
Poprzedni artykuł

Kolejna kara dla Verstappena

Następny artykuł

Mercedes chce czystej walki

Mercedes chce czystej walki
Załaduj komentarze