Formuła 1
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
WRC
03 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Kolejne wydarzenie za
5 dni
RSMP
05 wrz
-
07 wrz
Wydarzenie zakończone
04 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
MPRC
07 wrz
-
08 wrz
Wydarzenie zakończone
05 paź
-
06 paź
Wydarzenie zakończone
Zobacz pełną wersję:

Rossi trenował na „zakazanym” torze

akcje
komentarze
Rossi trenował na „zakazanym” torze
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Marcin Wyrzykowski
13 cze 2019, 19:44

Valentino Rossi przyznał, że jego ostatnia wizyta na „zakazanym” torze motocrossowym Cavallara była sposobem na zapomnienie o porażce w Grand Prix Włoch.

Rossi ma za sobą fatalny weekend MotoGP w Mugello. W kwalifikacjach nie dostał się do Q2. W wyścigu zaliczył kolizję z Joanem Mirem i wypadł z toru. Później miał wywrotkę i nie powrócił już do rywalizacji.

W trakcie przygotowań do weekendu wyścigowego w Katalonii, Rossi spędził dzień na torze Cavallara wraz z zawodnikami Ducati - Andreą Dovizioso i Danilo Petruccim.

Właśnie tu, w 2017 roku Rossi złamał prawą nogę podczas treningu, co wykluczyło go z rundy w Misano. Od tej pory nie pozwalano mu jeździć w tym miejscu.

- To dobra terapia po tak ciężkim weekendzie, jak ten w Mugello - powiedział Rossi. - Byliśmy w Cavallara. To tutaj złapałem kontuzję w 2017 roku. To jednak jeden z moich ulubionych torów, to fantastyczne miejsce, w którym dorastałem.

- Niestety przed Misano 2017 miałem wypadek. Od tego czasu cały mój zespół, a szczególnie ojciec, przez dwa lata, nie pozwalali mi tam jeździć. Zawsze o to walczyłem, ale zabroniono mi tego miejsca.

- Jednak tym razem, od początku sezonu, rozmawiałem z Dovizioso i Petruccim, że musimy tam wybrać się pewnego razu. Chcieli przyjechać do Cavallary. Poszedłem więc do ojca i powiedziałem „Teraz będą Petrucci i Dovizioso, musimy więc tam jechać”.

Rossi ocenia, że w Barcelonie kluczowe będzie uzyskanie jak najlepszego tempa już od samego początku, po kłopotach z którymi spotkał się w Mugello.

- Dla mnie w weekend w Mugello był bardzo trudny. To było tym bardziej ciężkie, że przyjechałem tam z dużymi oczekiwaniami, ponieważ w 2018 roku miałem udany wyścig. Rzeczywistość okazała się trochę szokująca.

- Teraz przed nami jeden z moich ulubionych torów. Uwielbiam to miejsce. Przyjeżdżamy tu jednak w trudnym momencie, ponieważ brakuje nam prędkości. Plan minimum to lepsza praca niż w Mugello. Musimy być bardziej skoncentrowani i mocni już od jutra - podsumował.

W tym tygodniu na swoim ranczo Rossi gościł z kolei Sebastiena Ogiera z żoną oraz Gerharda Bergera.

 
Następny artykuł
Miller nie zgodzi się na roczny motocykl

Poprzedni artykuł

Miller nie zgodzi się na roczny motocykl

Następny artykuł

Quartararo przeszedł operację

Quartararo przeszedł operację
Załaduj komentarze