Przygoński wicemistrzem świata
Jakub Przygoński trzeci raz sięgnął po wicemistrzostwo świata w rajdach terenowych.
26-latek z Orlen Teamu zajął trzecie miejsce w Pharaons Rally i o trzy punkty wyprzedził zwycięzcę rajdu, Marc'ka Comę. Mistrzem świata został Helder Rodrigues, dzisiaj najszybszy na etapie do Kairu.
Jacek Czachor, który wczoraj otrzymał 10 godzin kary i spadł na 35 miejsce, dzisiaj po wymianie silnika uzyskał piąty czas na oesie. Kapitan Orlen Teamu pozostał na czwartej pozycji w mistrzostwach świata.
Na 70 kilometrze wybuchł silnik KTM-a Marka Dąbrowskiego, piątego w łącznych wynikach. Awaria silnika wyeliminowała również Jordiego Viladomsa, wicelidera rajdu.
- Stawka była bardzo wyrównana - powiedział Kuba Przygoński. - Walczyliśmy w zasadzie na sekundy na odcinkach specjalnych. Trzecie miejsce niesamowicie cieszy, prawie tak samo jak tytuł wicelidera Mistrzostw Świata. Poza tytułami jest jednak dla mnie bardzo ważne doświadczenie, jakie zdobyłem w trakcie całego sezonu, który był długi. Ukończyłem wszystkie zawody i poznałem w zasadzie cele spektrum różnych nawierzchni. Mam bardzo dobre tempo, sprzęt również nie zawodzi. To dobrze wróży na Dakar. Przede mną start w rajdzie Shamrock w Maroku i jeszcze wiele kilometrów OS-owych treningu.
- Chciałbym bardzo podziękować mechanikom ORLEN Team, którzy dostali motocykl o 1.00 w nocy - mówi Jacek Czachor. - Start był o 5.00 i jeszcze trzeba było dotrzeć silnik. Wszystko było zrobione bardzo dobrze. Miałem problem na początku OS-u, bo przyzwyczaiłem się do motocykla, którym jechałem wczoraj. Startowałem z odległej pozycji. Jechałem w kurzu i zagotowałem tylny hamulec, który trzymałem na ciężkiej partii omijając dziury. Dalej było już szybko i dobrze. Cieszę się z wypracowanego tempa w tym sezonie i czwartego miejsca w Mistrzostwach Świata. Kiedy zobaczyłem Marka stojącego na pustyni, zatrzymałem się na moment i kombinowaliśmy, jak mu pomóc. Nie było to jednak możliwe i pojechałem dalej. Wyszedł z tego całkiem niezły czas.
- Tę awarię można było przewidzieć - stwierdził Marek Dąbrowski. - Trochę tylko szkoda tych trzech godzin w pełnym słońcu, na pustyni, które spędziłem czekając na pomoc. Testowałem i siebie, i maszynę. Dobrze, że to właśnie maszyna nie wytrzymała. W zasadzie cieszę się, że błąd wyszedł na rajdzie, który był treningiem. Przyjechałem tu oczywiście zająć jak najlepsze miejsce, bo zawsze kiedy startuję to się ścigam, ale mam już tytuł w Open Trophy. Zależało mi więc głównie na zbieraniu doświadczenia.
Jean-Louis Schlesser, najszybszy na pięciu etapach, powtórzył ubiegłoroczne zwycięstwo w Egipcie. Awaria Toyoty odebrała drugie miejsce Junowi Mitsuhashiemu. Boris Gadasin byłby drugi, jednak rolował na wydmie i został wyprzedzony przez Wadima Niesterczuka. Ilia Kuzniecow zdobył Puchar Świata w T2. W T4 wygrała rajd francusko-polska załoga Marco Piana/Christophe Troesch/Jarosław Kazberuk. Mimo 8 godzin kary, Unimog okazał się lepszy od MAN-a Siergieja Kisielewa, serwisowej ciężarówki G-Force Motorsport.
Etap 6: Tibniya - Kair 414 km (OS 350 km)
MOTOCYKLE
1. Helder Rodrigues (P) Yamaha WR 450F 3:27.54
2. Francisco Lopez (RCH) Aprilia RXV 450 +1.59
3. Jakub Przygoński (PL) KTM 450 +5.48
4. Marc Coma (E) KTM 450 +6.56
5. Jacek Czachor (PL) KTM 450 +12.51
6. Edouard Boulanger (F) Aprilia RXV 450 +38.08
7. Toia Diocleziano (I) Beta 450 RR +49.11
8. Luca Viglio (I) Honda CRF 450X +54.50
9. Lorenzo Napodano (I) Honda CRF 450X +1:14.43
10. Stefano Rampolla (I) KTM 690 +1:16.06
KOŃCOWA KLASYFIKACJA
1. Coma 23:58.01, 2. Rodrigues +13.39, 3. Przygoński +22.38, 4. Munk +3:48.23, 5. Boulanger +5:14.28, 6. Viglio +5:37.14, 7. Turchi +6:32.31, 8. Collie +7:28.23, 9. Rampolla +8:15.07, 10. Janas +8:15.30, 24. Czachor +15:49.11.
KOŃCOWA PUNKTACJA MŚ
1. Rodrigues 91, 2. Przygoński 78, 3. Coma 75, 4. Czachor 43, 5. Lucchese 38, 6. Ceci 30.
SAMOCHODY
1. Jean-Louis Schlesser/Konstantin Żilcow (F/RUS) Schlesser Original 3:36.53
2. Wadim Niesterczuk/Laurent Lichtleuchter (UA/F) Mitsubishi L200 +10.04
3. Ilia Kuzniecow/Roman Jełagin (RUS) Toyota Land Cruiser +50.44 (1. T2)
4. Dario De Lorenzo/Aldo De Lorenzo (I) Toyota Land Cruiser +59.59 (2. T2)
5. Karim El Zanaty/Hany Madbouli (ET) Desert Warrior +1:29.47
6. Hermanus van Putten/Werner Zoetaert (NL/B) Toyota Land Cruiser +1:33.36
7. Peter Merceij/Peter Lanser (NL) Desert Warrior +1:33.56
8. Costel Casuneanu/Maurilio Zani (RO/I) Mitsubishi Pajero MPR13 +1:46.25
9. Michele Cinotto/Fulvio Zini (I) Nissan Pathfinder +1:49.22
10. Robert Belcher/Stephen Cooper (GB) Desert Warrior +2:03.07 (3. T2)
16. Marco Piana/Christophe Troesch/Jarosław Kazberuk (F/F/PL) Mercedes Unimog +2:46.44 (1. T4)
KOŃCOWA KLASYFIKACJA
1. Schlesser 23:27.34, 2. Niesterczuk +3:23.43, 3. Gadasin +5:22.53, 4. Casuneanu +9:15.35, 5. Kuzniecow +9:52.04, 6. Merceij +9:58.08, 7. De Lorenzo +12:47.38, 8. El Zanaty +18:42.17, 9. van Putten +20:59.14, 10. Cinotto +21:24.02, 12. Piana +25:25.43 (1. T4).
PUNKTACJA PUCHARU ŚWIATA
1. Nowickij 159, 2. Schlesser 145, 3. Gadasin 83, 4. Zapletal 64, 5. Peterhansel 60, 6. Kuzniecow 51.
Fot. pharaonsrally.com
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.