Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Nadchodzi chrzest bojowy Alpine

Alpine A424 LMDh jest już o krok od debiutu w Długodystansowych Mistrzostwach Świata. Najbliższe dwa weekendy w Katarze będą swego rodzaju podwójnym testem dla prototypu francuskiego producenta.

Marcin Wyrzykowski
Opublikowano:
Alpine A424 LMDh

Alpine wraca do akcji w klasie Hypercar z hybrydowym prototypem, który już przejechał wiele kilometrów podczas zimowych testów. Natomiast teraz szykuje się do pierwszego porównania z rywalami w najwyższej kategorii w WEC.

Samochód nr 35 prowadzony przez Paula-Loupa Chatina, Ferdinanda Habsburga i Charlesa Milesiego oraz auto nr 36 z Mickiem Schumacherem, Nicolasem Lapierre'em i Matthieu Vaxiviere'em wyjadą na tor Losail International Circuit w ten weekend na dwudniowy Prolog, stanowiący oficjalne testy przedsezonowe. Natomiast tydzień później na tej samej arenie odbędzie się wyścig Qatar 1812 km, który otworzy kampanię 2024.

- To nasze pierwsze prawdziwe testy po fazie rozwoju i wiemy, że będzie to duże wyzwanie, ale musimy także docenić fakt, że wystawimy dwa samochody w mistrzostwach. Ten moment nagradza ogromny, wspólny wysiłek całego zespołu - powiedział Philippe Sinault, szef Alpine Endurance Team.

Czytaj również:

- Jednakże obecność w Katarze nie jest celem samym w sobie. Wiemy, że mamy jeszcze wiele do zrobienia w tym sezonie poświęconym głównie na naukę - kontynuował.

- Przygotowywaliśmy się w symulatorze w zeszłym tygodniu w związku z nadchodzącym Prologiem i naprawdę trudnym wydarzeniem: 10-godzinnym wyścigiem na torze o bardzo specyficznym zużyciu opon, czego doświadczyli nasi koledzy z F1 - dodał.

Bruno Famin, wiceprezes Alpine Motorsports, dodał: - To jeszcze nie chrzest bojowy, ale już prawie. Przed nami pierwsza sesja testowa w rzeczywistych warunkach, z wszystkimi naszymi rywalami i wiemy, że czeka nas sporo nauki w wielu obszarach obszarach.

- Priorytetem będzie więc jak najlepsze wykorzystanie czasu na torze, aby pracować m.in. nad ustawieniami, zarówno pod względem podwozia, jak i poszczególnych systemów. Konieczna jest skuteczna współpraca między zespołem technicznym a kierowcami. Potrzebujemy także zrozumieć zachowanie opon na tym nietypowym torze - przekazał.

- Cały zespół nie szczędzi wysiłków, aby ta sesja była jak najbardziej produktywna. Przed nami długa droga, ale mam zaufanie do wszystkich od mechaników po kierowców, w kontekście ich zaangażowania - zaznaczył.

Czytaj również:

Watch: Ferrari gotowe na WEC 2024

503 Service Temporarily Unavailable

503 Service Temporarily Unavailable


nginx
Poprzedni artykuł Porsche oberwało najbardziej
Następny artykuł Problemy przed prologiem WEC

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry