WRC
22 sty
-
26 sty
Wydarzenie zakończone
13 lut
-
16 lut
Kolejne wydarzenie za
17 dni
Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
45 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
52 dni
RSMP
W
Rajd Świdnicki-Krause
17 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
81 dni
W
Rajd Nadwiślański
08 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
102 dni
MPRC
W
Słomczyn
24 kwi
-
26 kwi
Kolejne wydarzenie za
88 dni
W
Poznań
29 maj
-
31 maj
Kolejne wydarzenie za
123 dni
Zobacz pełną wersję:

Sykes: Ta sytuacja była jak żart

akcje
komentarze
Sykes: Ta sytuacja była jak żart
Autor:
, Featured writer
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
8 lip 2019, 16:59

Jeździec BMW w serii World Superbike, Tom Sykes żartem nazwał sytuację, która w trakcie niedzielnego sprintu na Donington Park doprowadziła do jego upadku i późniejszego wycofania z rywalizacji.

Zespołowy kolega Sykesa, Peter Hickman - zastępujący chorego Markusa Reiterbergera - zatrzymał swój motocykl na torze z powodu awarii. Doszło również do wycieku oleju, a śliska pułapka doprowadziła do zbiorowej kolizji.

Wyścig został przerwany, a wyniki „zamrożono”. Sykes znajdował się na drugim miejscu, za Jonathanem Reą i przed Toprakiem Razgatlioglu. Cała trójka wpadła w olejową plamę, a Sykes wywrócił się. Kilka chwil później został wykluczony z końcowej klasyfikacji, ponieważ nie dojechał do alei serwisowej w czasie regulaminowych pięciu minut.

- Widziałem flagę oznaczającą olej po wewnętrznej miejsca zwanego Melbourne Loop - powiedział Sykes. - W tym samym momencie na skraju toru stał zaparkowany samochód, wszędzie byli zawodnicy, motocykle, porządkowi.

- Rozejrzałem się, by sprawdzić czy nikt nie wjeżdża na tor i wpadłem na plamę oleju. Było go cholernie dużo. Jonathan prawie się rozbił, Toprak również, a ja upadłem. Niewiele brakowało bym uderzył w samochód i uderzył porządkowego. Myślę, że ta [cała] sytuacja, była jak [ponury] żart.

Sykes przez wypadek musiał startować do drugiego wyścigu jako dziesiąty, co jego zdaniem okradło go z podium.

Jeźdźca BMW poparł Jonathan Rea, który przyznał, że również nie widział ostrzegawczej flagi, dopóki nie dojechał do miejsca wypadku.

- Muszę przyznać, że też nie widziałem flagi, zanim nie dojechałem do znacznika hamowania przed zakrętem. Tam była flaga, po prawej stronie. Natomiast przed szykaną nie było żadnego ostrzeżenia.

- Był [Sykes] poniekąd na ziemi niczyjej. Nie miał szans na reakcję. Było zbytu dużo oleju - zakończył Jonathan Rea.

Tom Sykes, BMW Motorrad WorldSBK Team

Tom Sykes, BMW Motorrad WorldSBK Team

Photo by: Gold and Goose / LAT Images

Następny artykuł
Hat-trick Jonathana Rei

Poprzedni artykuł

Hat-trick Jonathana Rei

Następny artykuł

Podwójne wyzwanie Beacha

Podwójne wyzwanie Beacha
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Motocykle , World Superbike
Wydarzenie Donington Park
Autor Lewis Duncan