Broniszewski drugi w Spa
Marco Frezza i Cochito Lopez z Vittoria Competizioni, odnieśli w Spa trzecie zwycięstwo w sezonie GT Open.
Liderzy punktacji wyprzedzili w wyścigu Michała Broniszewskiego i Philippa Petera, pierwszy raz w tym roku obecnych na podium. Wczorajsi zwycięzcy, Andrea Montermini i Emanuele Moncini stracili trzecią lokatę, wykluczeni za korzystanie z nieznakowanych opon.
Niedzielny wyścig odbył się przy ładnej, słonecznej pogodzie, na suchej nawierzchni. Michał Broniszewski zaliczył udany start z 13 pola. W tłoku tuż po starcie zyskał jedno miejsce. Jechał zgodnie z przyjętymi założeniami spokojnym, rozważnym tempem, starając się unikać problemów. Nie był w stanie rozwinąć swojego najszybszego tempa, bo samochód, chociaż ustawiony lepiej niż w sobotę, nadal był nerwowy w prowadzeniu i nie pozwalał na szybszą, bardziej agresywną jazdę.
Po 8 okrążeniach żółto-czarne Ferrari z numerem 11 na drzwiach pojawiło się w depo w optymalnym momencie, podczas neutralizacji. Miejsce w kokpicie zajął Philipp Peter. Gdy wszystkie załogi zaliczyły obowiązkowy postój okazało się, że zmiennik Michała Broniszewskiego jest na drugim miejscu! Austriak próbował gonić uciekającego lidera Marco Frezzę, ale ubiegłoroczny mistrz GT Open w kategorii GTS był w niedzielę nie do pokonania.
- Nieśmiało marzyliśmy o miejscu na podium i wierzyliśmy po cichu, że mamy szanse - powiedział Michał Broniszewski. - Wynik w niedzielnym wyścigu to nagroda za ostatnie niepowodzenia, które mamy za sobą. Pomimo dobrego wyniku i sporej porcji punktów nie jestem do końca zadowolony z weekendu w Spa. Czeka nas wciąż wiele pracy, aby znaleźć optymalne ustawienia w różnych warunkach. W niedzielę samochód był nadal mocno nadsterowny, a tylne opony się przegrzewały. Przed kolejną rundą w Brands Hatch za 4 tygodnie, chcemy zaliczyć przynajmniej jedną sesję testową. Mamy po tym weekendzie ogromną porcję danych, które musimy przeanalizować.
Dziękuję bardzo wszystkim, którzy wraz ze mną wierzyli, że zła passa się kiedyś skończy i wspierali nas w trudnych chwilach. Teraz ze spokojem i optymizmem spoglądamy w przyszłość i czekamy na kolejne starty.
WYŚCIG 2 (20 okrążeń)
1. Marco Frezza/Juan Manuel Lopez (I/RA) Ferrari 430 GT2 50.51,824
2. Michał Broniszewski/Philipp Peter (PL/A) Ferrari 458 GT Italia +7,356
3. Alessandro Garofano/Luca Rangoni (I) Ferrari 430 GT2 +18,156
4. Massimiliano Wiser/Gabriele Lancieri (I) Aston Martin DBRS9 +30,951
5. Gianluca Roda/Fabio Babini (I) Porsche 911 GT3 R +31,718
6. Soheil Ayari/Nicolas Marroc (F) Ferrari 458 GT Italia +32,529
7. Jack Gerber/Matt Griffin (ZA/IRL) Ferrari 430 GT2 +40,110
8. Andrea Ceccato/Alvaro Barba (I/E) Porsche 911 GT3 RSR +41,961
9. Raffaele Giammaria/Miguel Ramos (I/P) Ferrari 458 GT Italia +48,022
10. Michele Rugolo/Claudio Sdanewitsch (I/D) Ferrari 430 GT2 +1.01,914
Fot. gtopen.net
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.