Fun Cup wjeżdża do Polski.
Cztery koła, centralnie ustawiony seryjny silnik Golfa 1.8, skrzynia biegów z Audi A4, trzy bloki poliestru tworzące nadwozie w kształcie kultowego "garbusa" - to najkrótszy opis techniczny samochodu stworzonego do wyścigów.
Prosta konstrukcja ma istotne zalety: niewiele kosztuje i rzadko się psuje. Te właśnie cechy przesądziły o niewiarygodnym sukcesie wyścigów FUN CUP. Autor pomysłu zbudował już prawie 200 pojazdów startujących w krajach Beneluxu, we Francji, Włoszech, Niemczech i Wielkiej Brytanii. W nadchodzącym sezonie Fun Cup zawita do Polski. Pomysł był już przerabiany w ubiegłym roku, ale dopiero teraz za sprawą Grand Prix Promotion doczekał się realnej szansy realizacji.
Najpierw o Grand Prix Promotion; firmę założyli kierowcy wyścigowi i ludzie związani z wyścigami, a wszystko po to, by - jak mówił klasyk - wziąć sprawy w swoje ręce. Grand Prix Promotion z Maciejem Stańco, Tomaszem Wywiałem, Piotrem Bednarkiem i klanem Gładyszów w rolach głównych nie stoi w opozycji wobec Polskiego Związku Motorowego, ale stara się dołożyć swoje trzy grosze do ożywienia wyścigów. Pierwszym krokiem było podpisanie umowy o współpracy. Na mocy owej umowy GPP z namaszczenia PZM stała się organizatorem polskiej edycji Fun Cup na lata 2004-2006. Wizyta w Belgii przyniosła porozumienie z właścicielem serialu, który dał wszelkie pełnomocnictwa i obiecał daleko idącą pomoc. Pierwsze auto zjedzie do kraju w najbliższych dniach. Pozostałe - zamówione przez Grand Prix Promotion dotrą przed sezonem.
Urok Fun Cup polega na tym, że wystartować może każdy. Zawody rozgrywa się w formie wyścigów długodystansowych. Załogi - zależnie od dystansu - składają się z dwóch do siedmiu kierowców zmieniających się na trasie. FUN CUP jest otwarty dla amatorów i "zawodowców". Warunkiem uczestnictwa jest krótkie przeszkolenie.
Inną atrakcją i osobliwością FUN CUP jest możliwość zabierania pasażerów. W tym celu zbudowano podobne z zewnątrz, ale dwumiejscowe pojazdy. Prowadzą je licencjonowani kierowcy, zaś fotel pasażera jest zarezerwowany dla sponsorów, przedstawicieli mediów i zaproszonych gości. Czyż można sobie wyobrazić lepszy sposób pokazania wyścigu od środka?
Każdy może mieć takie auto:
Zainteresowanych kupnem informujemy, że auta można nabyć w stanie gotowym do jazdy lub w postaci kompletu do samodzielnego montażu. Można je także wynajmować. W przypadku wynajmu GPP dostarcza przygotowane pojazdy na miejsce wyścigu. Wynajęcie auta jest niewątpliwie najtańszym sposobem uzyskania dostępu do pojazdu wyścigowego.
Więcej informacji w biurze GPP: tel. 034 - 364 39 16
e-mail: biurogpp@norma2000.com.pl
Inne wyścigi:
Uruchomienie zapowiadanego jesienią Pucharu Alfa Romeo 147 stoi pod wielkim znakiem zapytania. Źródła oficjalne albo milczą, albo "nie potwierdzają i nie zaprzeczają", a to oznacza, że realizacja przedsięwzięcia jest mało prawdopodobna. Jest za to regulamin na sezon 2004. Oto kilka nowinek:
Drugą nowością - obok Fun Cup - będzie klasa "Narodowa 2000" budowana na bazie regulaminu Super Production FIA. Przekład z angielskiego jest dostępny w biurze Grand Prix Promotion. W sezonie 2004 obowiązują warunki "promocyjne": tytuł mistrzowski zostanie nadany przy trzech autach w klasie, pierwszy wicemistrz przy pięciu, drugi - przy min. sześciu uczestnikach. "Narodowa 2000" pojedzie w jednym wyścigu z Grand Prix Polski, ale klasyfikowana będzie odrębnie. Gdyby się zebrało 12 aut, wówczas mogłyby wystartować w osobnym biegu. Poza wspomnianą klasą wystartuje N-2000 przeznaczona głównie dla aut, które zakończyły chlubną karierę w PAR.
Pozostałe klasy: formuły, A 1150 i N-1150 jadą na dotychczasowych zasadach. W Grand Prix Polski wprowadzono lotny start. Przywrócono klasyfikację drużynową. Zespoły złożone z 3-6 kierowców mogą być budowane wg dowolnych kryteriów, tzn. jako klubowe, sponsorskie, etc. W każdym teamie obowiązkowo musi startować jeden kierowca z N-1150. Stawką będą tytuły mistrzowskie.
(Janusz Wróbel)
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.