Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Mieszane uczucia Polaków po wyścigu Ecce Homo

W tegorocznej edycji czeskiej rundy FIA EHC - w wyścigu Ecce Homo, startowało siedmiu polskich kierowców.

Podczas Ecce Homo prowadzonych było aż dziesięć klasyfikacji, w tym najważniejsza Mistrzostw Europy FIA w Wyścigach Górskich.

Zgodnie z oczekiwaniami, najszybszym kierowcą wyścigu okazał się rekordzista trasy, Christian Merli (Oselle FA 30), w kategorii samochodów z nadwoziem zamkniętym wygrał lider klasyfikacji sezonu Karl Schagerl (VW Golf Rallye).

Do niedzielnych podjazdów wyścigowych, po analizie sobotnich treningów, Polacy podchodzili optymistycznie.

W Gr. 2 Bartłomiej Madziara (Porsche 991) mógł liczyć na trzecie miejsce na podium FIA EHC. W pierwszym podjeździe wyścigowym uzyskał identyczny czas jak jeżdżąca Mitsubishi Lancerem Czeszka Kristyna Fillowa. Jednak w drugim podjeździe rywalka Polaka przyspieszyła i to na ostatecznie była trzecia. Na pociechę Madziarze został puchar za wygraną w grupie w Międzynarodowych Mistrzostwach Słowacji.

W tej samej grupie klasyfikowany był Grzegorz Duda (Hyundai i20). Dla Tarnowianina nie były to łatwe zawody. Najpierw podczas technicznego Badania Kontrolnego zakwestionowano zbiornik paliwa (brak naklejki potwierdzającej homologację baku), podczas sobotnich treningów co chwilę Hyundaia nękały drobne awarie, usuwane na bieżąco przez serwisantów. W efekcie dopiero siódme miejsce w grupie i na pocieszenie drugie w mistrzostwach Austrii.

W Gr. 5 od początku serialu FIA EHC rywalizują Maciej Serafin (Renault Clio) i Piotr Ilnicki (Honda Civic). W Czechach w stawce pojawił się nowy gracz: Austriak Chris- Andre Mayer, dysponujący bardzo mocną Hondą Civic Type R. To właśnie on zebrał punkty za pierwsze miejsce, wyprzedając, po dwóch podjazdach Serafina zaledwie o sekundę. O wielkim pechu może mówić Piotr Ilnicki (Honda Civic). W pierwszym podjeździe wyścigowym przez 2/3 trasy zaliczał czasy lepsze od rywali, jednak silnik Hondy nie wytrzymał tempa i zaczął odmawiać posłuszeństwa. Zwalniające auto dowiozło Ilnickiego do mety z trzecim czasem, po powrocie do serwisu okazało się, że samochód nie nadaje się do dalszej jazdy. Kierowca ma nadzieję, że uda się naprawić auto przed czekającym go za tydzień wyścigu w Czarnej Górze - rundzie Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski. Jeśli operacja się uda, Krakowianin zaliczy 5 wyścigów w 5 tygodni, co będzie swoistym rekordem.

W Gr. 4 startujący Hondą Integrą Janusz Grzyb zajął szóste miejsce, zaś młody Karol Duda, który ze względu na wiek i związany z tym brak prawa jazdy nie mógł być klasyfikowany w zawodach międzynarodowych, zajął piąte miejsce w tej grupie w mistrzostwach Czech.

Trzeba wspomnieć o kolejnym udanym starcie weterana - Mariana Czapki, który ściga się w Historycznych Mistrzostwach Europy Strefy Centralnej. Jeżdżący Porsche 928 kierowca zajął trzecie miejsce w Grupie HA C 3.

informacja prasowa

 

 

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Ericsson wygrywa Indy 500
Następny artykuł Technologia z F1 w hipersamochodzie Ferrari

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska