Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Plany Broniszewskiego

Drugi w 24 godzinach Dubaju, Michał Broniszewski poinformował o planach na resztę sezonu.

Warszawianin ponownie zaliczy International GT Open, a wcześniej wystartuje w dwóch rundach Winter Series na Circuit Paul Ricard, gdzie w kwietniu zamierza uczestniczyć w 6 Heures du Castellet, inauguracji Le Mans Series.

- Dubaj to już historia - mówi Michał Broniszewski - ale wciąż powracam do niej myślami. To był niezapomniany weekend pełen wielkich emocji, zakończony świetnym wynikiem, a sukces odnieśliśmy dzięki doskonałej taktyce. Jednak teraz jestem już całkowicie skupiony na najbliższej przyszłości. Ostatnie tygodnie przyniosły sporo zmian w moich planach. Podstawowy cel pozostaje niezmieniony: starty w serii International GT Open nowym samochodem Ferrari 458 Italia zespołu Kessel Racing. Kalendarz, podobny do ubiegłorocznego, obejmuje 8 podwójnych rund, a moim partnerem w załodze pozostaje Philipp Peter. Naszym celem jest walka o podium w końcowej klasyfikacji. Pierwsza runda odbędzie się dopiero na przełomie kwietnia i maja, dlatego, aby wypełnić tak długą przerwę weźmiemy udział w dwóch rundach Winter Series na torze Paul Ricard we Francji. W drugiej z nich, 13 lutego wystartujemy jeszcze naszym „starym” Ferrari 430, a w trzeciej, 6 marca chcemy przedstawić naszą nową broń – model 458 Italia.

Ale to nie wszystko. Właściwie przesądzony jest już mój start w pierwszej rundzie Le Mans Series, również na torze Paul Ricard, w dniach 2 – 3 kwietnia. Jeszcze nie wiadomo ostatecznie, kto będzie moim partnerem w załodze. Wraz z zespołem rozważamy trzy nazwiska. Wszyscy kandydaci to utytułowani, doświadczeni kierowcy. Być może uda się pojechać kolejne wyścigi tej serii. Bardzo prawdopodobny jest także start w wyścigu 24 godziny Spa samochodem Ferrari 458 Italia, tym razem jednak w specyfikacji GT3. Jak widać, zapowiada się niezwykle pracowity, ale bardzo interesujący i urozmaicony sezon, pełen wielkich emocji. Gdy policzyłem, ile to wszystko zajmie czasu, sam się trochę przeraziłem, ale zawsze powtarzam, że trzeba sobie stawiać w życiu ambitne cele!

Poprzedni artykuł Dublet Ganassiego
Następny artykuł Burza piaskowa, deszcz - i Grosjean

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry