Wszyscy za Lolą
Robert Steć ponownie wygrał generalkę 39.
Międzynarodowego Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego. Najszybszym samochodem z dachem okazało się historyczne Audi Quattro S1 Jozefa Beresa juniora. W kategorii I GSMP znów górą był Andrzej Szepieniec, który po drugim podjeździe wyprzedził w wynikach Marcina Bełtowskiego.
- Jestem bardzo zadowolony z naszego weekendu - powiedział Autoklubowi Robert Steć. - Dzisiaj było trochę trudniej. Trasa była strasznie zanieczyszczona i miejscami jechałem trochę bokami. Rywale też naciskali nieco bardziej niż wczoraj - ale udało się. Jest fajnie! Zobaczymy jak będzie w GSMP, gdy przyjadą ci najsilniejsi, jak przyjedzie Tomek Nagórski i cała reszta, której tutaj nie było. Zobaczymy, jak wtedy będą wyglądały te różnice czasowe.
Cały weekend był bardzo udany, fajna pogoda, mnóstwo kibiców, którym dziękuję za doping. Na całej trasie było mnóstwo tego dopingu. Ogólnie bardzo udanie! Po tym wszystkim jestem strasznie zmęczony. Teraz tylko sześć godzin do domu za kółkiem... Jutro możemy się trochę pocieszyć. Za dwa tygodnie jadę mistrzostwa Europy w Sternberku, niedaleko naszej granicy. Później Jahodna, Limanowa, Włochy - i zobaczymy co dalej. Start mój wspierają firmy: Novol, Golden Travel oraz MBJ Plus.
- Ten samochód nie pracuje tak, jak współczesne samochody - Mitsubishi, albo Subaru - powiedział Jozef Beres junior. - Postaram się jednak jeszcze przyspieszyć. Myślę, że to będzie dobry samochód na wyścigi górskie. Z Lolą nie możemy się ścigać. Gdybyśmy mieli takie plany, kupilibyśmy sobie Lolę! W tym roku zbudowaliśmy ten samochód. To dla nas drugie zawody. Największy problem jest z amortyzatorami. Nie mam dobrych, ale zamówiliśmy amortyzatory w Finlandii. Jak je założymy to sądzę, że będzie dobrze. W Polsce pojedziemy jeszcze Limanową, a na Słowacji planujemy całe mistrzostwa.
- Nie mogło być o wiele lepiej - stwierdził Andrzej Szepieniec. - Nie mam sobie nic do zarzucenia. Jak ktoś widział jak przejechałem mostek to myśli, że już było szybko. Cieszę się, że dojechałem, że się udało wygrać. Nie było łatwo. Przed startem do drugiego podjazdu mieliśmy problemy z samochodem. Dziękuję chłopakom, że ogarnęli temat. Dziękuję ekipie Tech Racing. Oni pozwolili na to, żebym podróżował bezpiecznie i dzisiaj to naprawdę miało duże znaczenie, bo na mostku trochę przesadziłem! Myślę, że jak nic się nie zmieni, to pojedziemy cały sezon tym samochodem.
- Drugi przejazd był ogólnie szybszy od pierwszego - mówił Marcin Bełtowski. - Problem był taki, że nie wszedł mi szósty bieg na prostej. Stał się wielki hałas w samochodzie. Nacisnąłem na hamulec. Okazało się, że jednak skrzynia nie wybuchła. Wróciłem do piątki i takim zduszonym samochodem straciłem około 4 sekund. No niestety... Wynik i tak jest całkiem dobry, jak na to co się stało. Nie mogę powiedzieć, że jestem zadowolony, ale na pewno tanio skóry nie sprzedam na kolejnych zawodach.
W tym momencie mogę powiedzieć, że planujemy cały sezon startów tym autem. Sezon jest długi, więc zobaczymy co się będzie działo. Na trasach rajdowych raczej nie pokażę się w tym roku, chyba, że będę miał na to jakieś zewnętrzne większe pieniążki. Mam zabudżetowane starty w Górskich Mistrzostwach Polski. Może dodatkowo pojedziemy jeszcze gościnnie kilka eliminacji mistrzostw Słowacji, ale to nie jest pewne. Zobaczymy... Na tę chwilę planujemy góry. Chciałbym pojechać jakiś rajd, ale potrzebuję na to fundusze. Chciałbym pojechać w rajdach samochodem jakiejś marki, z którą pracuję. Były plany Polo R2, R3, ale na razie na ten temat nic nie wiadomo. Chętnie wsiadłbym w taki samochód. Może Skoda R2... Żeby wsiąść w ten samochód i pojechać nim cały cykl mistrzostw Polski, to dalej są to potężne pieniądze.
Łukasz Krasowski
Fot. autora
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.