Formuła Drift znów w akcji
Już w ten weekend wielbiciele kłębów dymu i ostrej rywalizacji drzwi w drzwi będą świadkami rozpoczęcia sezonu amerykańskiej serii Formula Drift.
Jedenasty rok FD rozpoczną tradycyjnie zawody w Long Beach, gdzie spotkamy wiele niespodzianek.Pierwszą z nich jest seria zmian w regulaminie jakich dokonała rzeczona seria. Zrezygnowano z przedstawionego w zeszłym roku formatu Knock-Out. System kwalifikacji wróci do pierwotnej i zdaniem organizatorów najlepszej formy. Są nią tradycyjne dwa przejazdy kwalifikacyjne przez każdego z kierowców, gdzie wyżej punktowany przejazd decyduje o miejscu w kwalifikacjach. Aby nieco przyśpieszyć ten etap sędziowie muszą zaraz po zakończeniu przejazdu przez zawodnika podać ilość uzyskanych przez niego punktów - zlikwidowano na tym etapie możliwość posługiwania się powtórkami w celu weryfikacji, co rozciągało zawody w czasie w poprzednim sezonie.Kolejna zmiana to likwidacja walki o trzecie miejsce. Od teraz to właśnie pozycja w kwalifikacjach będzie decydowała o tym kto stanie na ostatnim stopniu podium. Ilość punktów jaką dostaną osoby z trzeciego i czwartego miejsca będzie ta sama.Delikatnie zmieniono też zasady dotyczące dyskwalifikacji, potocznie nazywanej "zerem". Otóż te kwestie zostały znacznie uproszczone z myślą o nowych fanach driftingu, dla których dogłębne wnikanie w trywialne lub milimetrowe kwestie może okazać się niezrozumiałe bądź nudne. W tym sezonie zakończyć przejazd z oceną końcową 0 można tylko i wyłącznie za kontakt, wyjechanie dwoma kołami poza tor i utratę driftu, czyt. wyprostowanie kół samochodu podczas jazdy w strefie punktowanej. Pozostałe błędy nie będą skutkować otrzymaniem 0 pkt za cały przejazd, aczkolwiek będą brane pod uwagę przy punktacji.Najlepsze ciekawostki kryją się jednak jeszcze w garażach, bądź właśnie w tym momencie jadą w kierunku Californii na lawetach. Driftowozy najlepszych kierowców Ameryki Północnej. Każdy z nich przeszedł podczas przerwy między sezonami serię mniejszych lub większych zmian, a niektóre z nich zostały wymienione na całkowicie nowsze egzemplarze. Daijiro Yoshihara powita Long Beach w nowym Subaru BRZ, Fredric Aasbo w zeszłorocznym Scionie tC ubranym w zupełnie nowy body kit, a to dopiero początek. Wszystko wyjdzie na jaw właśnie w ten weekend.fot. formulad.com
Piotr Stokowski
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.