Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Ostatnia prosta przed finałem DTM

Kierowcy mają nadzieję, że walka o tytuł mistrzowski Deutsche Tourenwagen Masters 2023 rozstrzygnie się na torze, a zespoły nie wydadzą poleceń zespołowych, aby ułatwić sobie drogę do zwycięstwa.

Start action

Już w ten weekend na torze Hockenheimring zostanie wyłoniony nowy mistrz DTM. Matematyczne szanse ma aż czterech kierowców, chociaż realne tylko trzech. Każdy z nich reprezentuje inny zespół i ściga się za kierownicą samochodu innego producenta. 

Przed 8 rundą fotel lidera klasyfikacji generalnej należy do Thomasa Preininga. Austriacki kierowca Porsche 911 GT3 ma 190 punktów i może już w sobotę zapewnić sobie tytuł, jeżeli zdobędzie 18 oczek więcej niż jego rywal, Mirko Bortolotti.

Włoch jako jedyny w tym sezonie wygrał więcej niż dwa wyścigi. Po czternastu sesjach dwunastu różnych zawodników stawało na najwyższym stopniu podium. Fabryczny kierowca Lamborghini triumfował na Nurburgringu, Lausitzringu i Sachsenringu. Strata zaledwie 10 punktów do Preininga wyłania go, jako głównego rywala do walki o pierwsze miejsce.

Ricardo Feller z dorobkiem 159 punktów traci 31 oczek do lidera. Reprezentant Abt Sportsline ukończył każdy wyścig w punktach, chociaż jego forma nie jest stabilna oraz brakuje mu powtarzalności. W tym sezonie zdobył dwie najwyższe pozycje, startując do wyścigu z pierwszego rzędu.

Chociaż Sheldon van der Linde ma jeszcze matematyczne szanse, prawie pewnym jest, że nie obroni tytułu mistrzowskiego. Kierowca BMW M4 GT3 musi wygrać oba wyścigi oraz dołożyć trzy punkty w kwalifikacjach, zakładając że Preining nie zdobędzie ani jednego oczka. Jeżeli Austriak wywalczy w sobotę pole position, van der Linde odpadnie z rywalizacji.

Dla czołówki najważniejsza będzie czysta walka, bez poleceń zespołowych, nieuczciwych zagrań, czy zachowań nie fair play. Team orders są w DTM zakazane od finału z 2021, jednak panuje przekonanie, że nie da się wykryć każdego naruszenia przepisów.

- Mam nadzieję, że wszystko przebiegnie sprawiedliwie i nie będzie żadnych głupich gierek - mówił Bortolotti. - Liczę, że wszystko rozstrzygnie się między nami, nie innymi kierowcami, próbującymi sprytnych sztuczek, które nie zakończą się zbyt mądrze. 

Mirko Bortolotti

Mirko Bortolotti

- Plan A na tym nie polega i nie ma żadnych planów w tym kierunku - powiedział Preining. - Byłoby najpiękniej i najlepiej gdyby wszystko potoczyło się czysto i zostało rozstrzygnięte w sposób sportowy, na torze, a nie gdzieś na zielonym stoliku [za kulisami] lub między zespołowymi partnerami.

Thomas Preining

Thomas Preining

- Mam nadzieję, że mój kolega z zespołu [Kelvin van der Linde] będzie równie silny, jak przez kilka ostatnich weekendów wyścigowych i będzie na czele, ponieważ wtedy odbierze chłopakom sporo punktów - mówił Feller.

Ricardo Feller

Ricardo Feller

Poprzedni artykuł Przełamanie mistrza
Następny artykuł Lider na pole position

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry