Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Pod dyktando Sesksa

Martins Sesks i Renars Francis prowadzą w Rajdzie Lipawy po pierwszym dniu rywalizacji w czwartej rundzie sezonu FIA ERC 2023.

Martins Sesks, Renars Francis, Skoda Fabia RS Rally2

Drugą sobotnią pętlę uzupełniły oesy Snepele oraz Liepaja City Stage. Na pierwszym z nich najszybsi byli Martins Sesks i Renars Francis. Jedynie 0,4 s stracili Mikko Heikkila i Samu Vaaleri. W trójce zmieścili się także Hayden Paddon i John Kennard [+2,8 s].

Jarosław Kołtun i Ireneusz Pleskot stracili do Sesksa 42,2 s. Jadący poza rundą ERC Aleksander Terlecki i Marcin Szeja byli gorsi od Kołtuna o sekundę. Za sobą mieli walczących w ERC3 Piotra Parysa i Damiana Sytego. Jakub Matulka i Daniel Dymurski o 6,1 s pokonali Huberta Laskowskiego i Michała Kuśnierza, także niepunktujących w mistrzostwach Europy.

Z kolei na ulicach Lipawy najlepiej spisali się Andrea Mabellini i Virginia Lenzi. Filip Mares i Radovan Bucha jechali o 0,4 s dłużej. Oesowe podium zgarnęli też Robert Virves i Craig Drew [+1,1 s].

Po pierwszym etapie i niespełna 80 przejechanych kilometrach prowadzą Sesks i Francis. Za plecami Łotyszy trwa walka o drugie miejsce. Lepiej radzą sobie Paddon i Kennard [+28,3 s]. Ich przewaga nad trzecimi: Madsem Ostbergiem i Patrikiem Barthem wynosi 8,3 s.

- Deszcz był coraz bardziej intensywny. Po prostu przejechaliśmy bezpiecznie przez ten superoes. Taki był cel - komentował Sesks.

- Jestem zadowolony z drugiej części dnia, trochę odrobiliśmy. Jednak jutro przed nami wiele pracy - zapowiedział Paddon.

- Zaczęło teraz padać naprawdę mocno. Trochę denerwujące, ale jutro też jest dzień - rzucił Ostberg.

Za podium są Virves i Drew [+42,5 s]. Do trójki brakuje im 5,9 s. Piątkę zamykają Heikkila i Vaaleri [+56,5 s]. Finowie mają za sobą Georga Linnamae i Jamesa Morgana [+58,8 s], którzy otwierali dziś trasę. Po finałowej próbie miejscami zamienili Josh McErlean i James Fulton [+1.06,8] oraz Mathieu Franceschi i Jules Escartefigue [+1.09,2]

- Zobaczymy jutro czy podium będzie możliwe. Na pewno chcemy spróbować - zapewnił Virves.

- Na tym oesie mieliśmy trochę problemów. Przód strasznie „pchał”, jak w przednionapędowym samochodzie. Cały dzień mamy takie kłopoty. Szkoda, nawet gdy ciśniemy, czasy nie są takie, jakie powinny być - martwił się Heikkila.

- Bardzo ślisko. Szutrowe opony i mokry asfalt. To nigdy nie jest łatwe połączenie. Wybór pierwszej pozycji? Biorąc pod uwagę wyniki z kwalifikacji, to była dobra decyzja - stwierdził Linnamae.

- Całkiem udany dzień. Dobrze tu być. Cieszę się na jutro - zapowiedział McErlean.

- Ale pojechałem... Nie wiem, co to było. Zobaczymy jutro - narzekał Franceschi.

Dwa pozostałe miejsca w dziesiątce należą do Efrena Llareny i Sary Fernandez [+1.10,7] oraz Simone'a Campedelliego i Tanii Canton [+1.37,6].

- Nienawidzę takich oesów, więc po prostu starałem się uniknąć błędów. Na pewno nie jesteśmy zadowoleni z dnia. My spisaliśmy się dobrze, ale mieliśmy problemy z ciśnieniem paliwa. Brakowało mocy, a proste są tu długie - tłumaczył Llarena.

- Trudny dzień. Na pewno musimy się jeszcze uczyć takich szybkich dróg. Podobają mi się te oesy i mam frajdę. O ile nie zerkam na czasy - żartował Campedelli.

Kołtun i Pleskot ukończyli dzień ze stratą nieco ponad 4 minut do Sesksa, co daje miejsce na początku trzeciej dziesiątki generalki.

W ERC3 prowadzą Jon Armstrong i Cameron Fair, jednocześnie liderzy klasy RC3. Drugie miejsce w tej pierwszej kategorii należy do Jakuba Matulki i Daniela Dymurskiego [+1.20,2]. 2,2 s dłużej dzisiejsze oesy jechali Piotr Parys i Damian Syty.

Najwyżej sklasyfikowanymi Polakami są jednak jadący poza punktami ERC: Aleksander Terlecki i Marcin Szeja. Oni tracą do Sesksa trochę ponad 3,5 minuty. Z kolei Hubert Laskowski i Michał Kuśnierz są 3,4 s za Terleckim, ale zajmują drugie miejsce w klasie RC3. Strata do Armstronga wynosi 1.09,9, a przewaga nad Matulką 16,1 s.

W niedzielnym programie widnieją cztery oesy. Pierwszy z nich ruszy o godzinie 7:55 polskiego czasu.

AKTUALIZACJA: Terlecki i Szeja otrzymali 2 minuty kary za zbyt wczesny wjazd na PKC poprzedzający wieczorny serwis.

Poprzedni artykuł Paddon najbliżej Sesksa
Następny artykuł Deszczowy poranek dla lidera

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry