Formuła 1 bez elektroniki!
Władze Międzynarodowej Federacji Samochodowej (FIA) zapowiedziały w środę, że w celu obniżenia kosztów zamierzają zakazać nowinek technicznych wspomagających kierowców Formuły 1.
FIA chce w nowym sezonie wyeliminować użycie podzespołów elektronicznych pozwalających na zmianę ustawień w samochodzie podczas jazdy oraz nadajników radiowych, dzięki którym możliwa jest komunikacja pomiędzy kierowcą i jego teamem. Zniknąć mają też systemy, takie jak kontrola trakcji czy kontrola startu, a także w pełni automatyczne skrzynie biegów. W życie wejdą także przepisy nakazujące wstawianie samochodów do Parku Zamkniętego po sobotnich kwalifikacjach. Bolidy powrócą do zespołów dopiero przed niedzielnym wyścigiem. Nie będzie też można korzystać z samochodu rezerwowego – odtąd każda ekipa zdana będzie tylko na dwa pojazdy podczas całego weekendu. FIA wyraziło natomiast zgodę na stosowanie ogólnodostępnych podzespołów. Tym samym ekipy będą mogły korzystać z części przygotowanych przez inne firmy. To dopiero początek ogromnej reformy Formuły1, która zdaniem jej ojca Maxa Mosleya – potrwa przez najbliższe kilka sezonów. Zapowiadane są naprawdę ogromne zmiany – choćby to, że żywotność silnika w jednym bolidzie ma być stopniowo zwiększana. Według projektu – docelowo w 2006 – bolid będzie musiał pokonać aż sześć wyścigów na jednej jednostce napędowej! A skoro już mowa o silnikach – ich producenci będą zobligowani do dostarczania swoich jednostek wszystkim zainteresowanym ekipom!
Eddie Jordan, szef zespołu Jordan Racing, poparł głównego pomysłodawcę zmian Maxa Mosleya.
„To do czego doszło w ostatnich sezonach to jakiś kabaret. Ludzie przychodząc na tory, czy siadając przed telewizorami, chcą oglądać najlepszych kierowców na świecie. Tymczasem ostatnio oglądali w akcji głównie elektroniczne systemy. Nie może być tak, że kierowca na starcie nie dotyka nawet sprzęgła – wciska guzik i wystrzeliwuje przed siebie. To kompletny nonsens! Max w dość brutalny sposób wytłumaczył czego oczekuje w najbliższych sezonach, ale to dobrze. Myślę, że wprowadzenie w życie jego pomysłów nie tylko pozwoli ograniczyć koszta, ale też sprawi, że Formuła1 stanie się znów fascynującym sportem. Jeśli samochody będą trudniejsze w prowadzeniu, więcej będzie zależeć od samych zawodników – sport stanie się znów bardzo widowiskowy.” – powiedział Eddie Jordan.
Mistrz świata – Michael Schumacher podszedł do zmian z dużo większym dystansem.
„Kiedy dowiedziałem się o tym wszystkim wczoraj późnym wieczorem, naszło mnie wrażenie, że może okazać się iż zespołom zostanie zbyt mało czasu na wdrożenie wszystkich nowinek. To właśnie poszczególne ekipy pokażą, czy to wszystko ma sens czy nie. Jeśli chodzi o mnie – mogę ścigać się każdym samochodem, pod warunkiem, że rywale mają auta przygotowane w oparciu o te same przepisy. Szczerze mówiąc wolałbym jednak samochód ze wszystkimi tymi udogodnieniami. Jeśli chodzi o bolidy – nie lubię kompromisów. Chcę, aby samochód mógł jechać jak najszybciej – a ten elektroniczny sprzęt w tym pomagał. A jak to wpłynie na pozycję Ferrari? Nie spodziewałbym się osłabienia mojego zespołu. Dobry team zawsze będzie dobrym teamem!” – powiedział Michael Schumacher.
503 Service Temporarily Unavailable
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.