Formuła 1
28 mar
Race za
23 dni
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
41 dni
09 maj
Kolejne wydarzenie za
61 dni
23 maj
Race za
79 dni
W
Azerbaijan GP
06 cze
Race za
93 dni
13 cze
Race za
100 dni
27 cze
Race za
114 dni
04 lip
Kolejne wydarzenie za
117 dni
18 lip
Race za
135 dni
W
Hungarian GP
01 sie
Race za
149 dni
29 sie
Race za
177 dni
05 wrz
Race za
184 dni
12 wrz
Race za
191 dni
26 wrz
Race za
205 dni
W
Singapore GP
03 paź
Kolejne wydarzenie za
208 dni
10 paź
Race za
218 dni
W
United States GP
24 paź
Race za
233 dni
31 paź
Race za
240 dni
W
Brazilian GP
07 lis
Race za
247 dni
W
Saudi Arabia GP
05 gru
Race za
275 dni
W
Abu Dhabi GP
12 gru
Race za
282 dni
Zobacz pełną wersję:

Hamilton nie dorównuje Fangio i Clarkowi

Według Sir Jackiego Stewarta, same mistrzowskie tytuły i wygrane grand prix nie stawiają Lewisa Hamiltona na równi z Juanem Manuelem Fangio czy Jimem Clarkiem.

Hamilton nie dorównuje Fangio i Clarkowi

Hamilton jest na najlepszej drodze najpierw do wyrównania, a następnie pobicia rekordu Michaela Schumachera w liczbie zwycięstw w Formule 1. Kierowca Mercedesa jest także bliski siódmego mistrzowskiego tytułu, co również wiązałoby się z dogonieniem słynnego Niemca.

Jednak pomimo zwycięstw i tytułów, z których większość przypada na lata hybrydowej dominacji Mercedesa, Stewart nie chce jeszcze umieszczać Hamiltona wśród największych postaci Formuły 1. Zdaniem trzykrotnego mistrza świata, Fangio czy Clark wciąż są najlepszymi kierowcami jakich posiadał ten sport. Z kolei statystyki Hamiltona budowane są również przez dłuższe sezony oraz przywiązanie do jednej dyscypliny.

- Nie wydaje mi się, by w dzisiejszych czasach można było uznawać to za tak wielki sukces, ponieważ mamy 20-22 wyścigi - powiedział Stewart w podcaście In the Fast Line. - Juan Manuel Fangio jest moim zdaniem najlepszym kierowcą, jaki kiedykolwiek żył. Drugi jest Jim Clark, nawet przed [Ayrtonem] Senną. Oni ścigali się w F1 sześć, może osiem, dziewięć razy rocznie. Jeździli również samochodami sportowymi, GT itd.

- Teraz Lewis Hamilton lub inny kierowca z czołówki bierze udział w 22 wyścigach i to w samej Formule 1. Presja jest dziś mniejsza.

Stewart dodał, że chwilami wręcz „niesprawiedliwa” przewaga Mercedesa również działa na „niekorzyść” osiągnięć Hamiltona.

- Lewis jeździ bardzo dobrze, nie popełnia błędu. W żaden sposób nie umniejszam jego umiejętności. Jednak to nie to samo. Fangio był niezwykły. Jeździł w Ferrari po czym pomyślał, że Maserati w przyszłym sezonie może być dobre. Nigdy więc nie podpisał kontraktu na dłużej niż rok. Potem reprezentował Mercedes-Benz i wygrał z nimi dwa mistrzostwa, ponieważ był to wtedy najlepszy samochód.

- Hamilton podjął bardzo dobrą decyzję opuszczając McLarena i udając się do Mercedesa. Czapki z głów za to. Jednak szczerze mówiąc, samochód i silnik mają taką przewagę, że to chwilami aż niesprawiedliwe. To nie ten sam rodzaj szacunku, gdyby był w stanie to zrobić w nieco gorszym samochodzie. I kiedyś istniała różnica między bardzo, bardzo dobrymi kierowcami, a tymi którzy odnieśli sukcesy.

- Trudno to powiedzieć o Lewisie, który moim zdaniem nie jest tak dobry, jak Fangio. Wiele osób się z tym nie zgodzi. Jednak oglądam wyścigi od czasów dzieciństwa. Mój brat się ścigał, więc jeździłem z nim na zawody i podziwiałem [Alberto] Ascariego, [Tazio] Nuvolariego czy [Rudolfa] Caracciolę i im podobnych. Widywałem jednych z najlepszych kierowców na świecie.

- W świetle tego, co robili tamci kierowcy, nie byłoby mi łatwo usprawiedliwić twierdzenie, że Lewis jest najlepszy w historii.

Zdaniem Stewarta techniczny charakter, szczególnie w obszarze silników, jaki dominuje w obecnej Formule 1 utrudnia identyfikację naprawdę dobrych kierowców.

- Myślę, że miałem szczęście, iż ścigałem się w swoich czasach. Mieliśmy Jima Clarka, Grahama Hilla, Jochena Rindta, mojego zespołowego kolegę Francoisa Ceverta czy kilku innych, którzy byli najlepszymi kierowcami. Dziś brakuje tej identyfikacji czołowych w swoim fachu.

- Wspaniałą sprawą w trakcie mojej kariery była obecność Forda Coswortha. Wszyscy mieli ten silnik poza Ferrari. Były równe szansę, które dziś nie istnieją - zakończył Sir Jackie Stewart.

akcje
komentarze
Klauzula nie dotyczy silnika

Poprzedni artykuł

Klauzula nie dotyczy silnika

Następny artykuł

Bell: Formuła 1 wkracza w złoty wiek

Bell: Formuła 1 wkracza w złoty wiek
Załaduj komentarze