Konferencja z Kubicą
Robert Kubica uczestniczył w czwartkowej konferencji prasowej FIA na Fuji Speedway, odpowiadając na pytania dziennikarzy wraz z Jensonem Buttonem, Timo Glockiem i Kazukim Nakajimą.
Oto zapis części konferencji z udziałem Roberta:
- Robert, potwierdzono, że zostajesz w BMW. Przypuszczalnie nie była to dla ciebie nowa wiadomość. Jak ogólnie się czujesz po tej informacji?
- Nie masz racji mówiąc, że to nie była dla mnie nowa wiadomość. Dowiedziałem się o tym niedawno. Team zakomunikował w ubiegły poniedziałek, że zostajemy z Nickiem jako koledzy w zespole na następnym rok. Czeka nas nowy sezon, nowy regulamin, nowy samochód i ten sam team, a więc zobaczymy...
- Nadal masz szanse na mistrzostwo. Co ty o tym sądzisz?
- No cóż, myślę, że teoretycznie mam szanse, podobnie jak inni kierowcy, Kimi i Nick, ale sytuacja jest dosyć trudna, bo tracę 20 punktów. Przede mną są dwa samochody, dwóch kierowców, którzy w normalnych warunkach są szybsi i w lepszej formie. Również jeżeli porównasz pierwszą połowę sezonu, kiedy zmniejszałem stratę, a następnie objąłem prowadzenie w Kanadzie, to teraz sytuacja jest zupełnie odwrotna. Moja strata do liderów rośnie. Z pewnością będzie trudno, ale dopóki istnieje szansa, jak zwykle zrobię co mogę, spróbuję zdobyć jak najwięcej punktów i liczę na więcej szczęścia, bo ono ostatnio naprawdę mi nie dopisuje.
- Tu w ubiegłym roku zakwalifikowałeś się jako dziewiąty i ukończyłeś wyścig na siódmym miejscu. Co sądzisz o tym torze? Czy wolałbyś, żeby w niedzielę było mokro?
- Tak jak powiedział Jenson, tor dosyć różni się od innych. Zakręty mają inne kąty z późniejszym wierzchołkiem. Jest sporo ślepych zakrętów, na których nie widać wewnętrznego krawężnika. Powiedziałbym, że to spore wyzwanie. Z zewnątrz to tak nie wyglądało, kiedy w ubiegłym roku przyjechałem tu po raz pierwszy, ale po przejechaniu pierwszych okrążeń samochodem F1, podobało mi się. W ubiegłym roku za dużo nie jeździliśmy na sucho. Wygląda na to, że w tym roku prognoza pogody jest lepsza. Co do wyścigu, myślę, że mokry tor przyniósłby dużą loterię. Przed rokiem zaliczałem całkiem dobry wyścig, ale otrzymałem karę drive through za kontakt z Lewisem, straciłem dużo miejsc i finiszowałem na dalszej pozycji. Zobaczymy... Myślę, że mokry wyścig pomieszałby samochody. Toro Rosso i Red Bull pewnie znowu będą mocne, tak jak w ubiegłym roku.
Alastair Himmer (Reuters): - Robert, co sądzisz o usunięciu z kalendarza Grand Prix Kanady? To był dla ciebie szczególny wyścig.
- To ostatnia wiadomość, jaką usłyszałem dzisiaj rano. No cóż, to nie jest moja decyzja. Oczywiście, wolałbym znowu ścigać się w Kanadzie, bo w tym roku tam wygrałem, a rok wcześniej też byliśmy mocni. Nick zajął drugie miejsce. Jest, jak jest - i zobaczymy...
Dan Knutson (National Speed Sport News): - Robert, jak ważne jest dla ciebie kontynuowanie współpracy z twoim kolegą z zespołu?
- Myślę, że mam już duże doświadczenie we współpracy z Nickiem. Uważam, że wykonujemy dobrą robotę. Rzecz jasna, nowy kolega w zespole zapewniłby mi trochę nowych informacji i może bym się czegoś od niego nauczył, ale moim zdaniem, Nick dobrze wykonuje pracę, a zatem z mojej strony nie ma powodów, żebym nie czuł się zadowolony z tego, że on jest nadal ze mną i będziemy razem się ścigać. Myślę, że mamy duże szanse w przyszłym roku, całkiem dobrze znamy się nawzajem i znamy zespół. Ciągłość jest bardzo ważna w pracy teamu - i próbujemy ją zachować.
Adam Hay-Nicholls (Metro): - Robert, jak wypadłeś w twoim ostatnim turnieju kręglarskim?
- Całkiem OK! (śmiech). Traktuję kręgle jako rozrywkę. Ostatnio występowałem w turniejach na najwyższym poziomie, zaliczanych do European Bowling Tour. Stało się tak dlatego, ponieważ grali tam moi przyjaciele, więc dołączyłem do nich. Było OK. W Wiedniu grałem dość dobrze. Trochę chorowałem i dlatego nie byłem w najlepszej formie, ale turniej stanowił duże wyzwanie i dał mi dużo frajdy.
Adam Hay-Nicholls (Metro): - Jakie miejsce zająłeś w Wiedniu?
- Nie znam dokładnego miejsca, ale zakwalifikowałem się do finałów, a zatem znalazłem się w czołowej 64 wśród 320 zawodników.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.