Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Mówią po Montmeló

FERNANDO ALONSO: - Choć trzeci raz wygrałem domowy wyścig, emocje są nadal tak silne, jakby wydarzyło się to po raz pierwszy.

Fajnie, że mogłem sprezentować zwycięstwo całej Hiszpanii, szczególnie teraz, gdy kraj jest w kryzysie i wielu ludzi nie mogło tu być, żeby okazać mi wsparcie. Dziękuję wszystkim, którzy mi kibicowali, a także zespołowi za fantastyczną pracę. Kwalifikacje nie były łatwe, lecz dzisiaj wszystko przebiegło perfekcyjnie - start, taktyka, pit stopy, oszczędzanie opon. Po starcie musiałem zyskać kilka miejsc, ale za półmetkiem nie dało się już tego zrobić na prostej. A zatem wyłączyłem KERS i używałem go na zakręcie 3, bo widziałem w wyścigu GP2, że można tam atakować po zewnętrznej. Z powodu wolnego przebicia musieliśmy przyspieszyć końcowy pit stop. W ostatnim sektorze z lewej tylnej opony wolno uchodziło powietrze. Na szczęście nie wpłynęło to na wynik. Myślę, że tym samochodem możemy powalczyć o mistrzostwo świata. W pięciu wyścigach dwa razy wygrałem, raz byłem drugi. Teraz trzeba jeździć bardziej równo i zdobywać tyle punktów, ile się da bo dobrze wiemy, że nie jesteśmy najszybsi. Aby to zmienić, wielu ludzi pracuje w dzień i w nocy na torze i w Maranello.KIMI RÄIKKÖNEN: - Niestety, to znowu drugie miejsce, a zatem nie ma powodu do zbytniego świętowania. Samochód był dobry i zrobiłem dzisiaj tyle, ile mogłem. Zabrakło jednak tempa, żeby rywalizować z Fernando. Pojechałem na maksimum. To dobrze dla sytuacji w mistrzostwach, że Sebastian finiszował za mną. Fajnie dla mnie i dla teamu, że znowu jestem na podium. Zobaczymy, co będziemy mogli zrobić w Monako. Wybraliśmy taką taktykę i ona zadziałała całkiem dobrze. Fernando wykonał cztery stopy, ale sądziliśmy, że bez względu na taktykę, nie da się z nim wygrać, bo on wyglądał na szybkiego przez cały weekend. Nie dbam o to, że ludzie nie zauważają mnie jako pretendenta w mistrzostwach. Wykonujemy swoją pracę, jesteśmy z niej zadowoleni i oczywiście staramy się uzyskiwać dla Enstone jak najlepsze wyniki. Zawsze chcesz wygrać. Drugie miejsce stanowi rozczarowanie, ale czasem trzeba brać to, co daje los.FELIPE MASSA: - Jestem bardzo zadowolony z tego podium. Wyścig był naprawdę fajny i uzyskaliśmy fantastyczny wynik dla całego teamu. Kiedy startujesz z tyłu, wszystko staje się bardziej skomplikowane. Udało mi się dobrze wystartować i od razu miałem fantastyczne tempo. Na pierwszym okrążeniu kilka razy wyprzedzałem dzięki temu, że samochód był bardzo konkurencyjny. Dlatego mogłem jechać agresywnie, jednocześnie oszczędzając opony. Aż do końca sądziłem, że będę mógł powalczyć z Kimim, jednak na ostatnim komplecie twardych opon, które były nowe i jak sądziliśmy - najlepsze, pojawiła się nadsterowność, uciekał tył. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolony z tempa na tym torze. Teraz jedziemy do Monako na zupełnie inny tor, gdzie wyprzedzanie jest bardzo trudne. Wiemy, że nie mamy najszybszego samochodu. Jedyne co możemy zrobić, to nadal pracować ze zdwojonym wysiłkiem. Jestem pewny, że zmierzamy we właściwym kierunku.

Sebastian Vettel | Fot. Getty Images

SEBASTIAN VETTEL: - Myślę, że możemy być dzisiaj zadowoleni z czwartego miejsca. Pierwsze trzy samochody były dla nas trochę za szybkie i jeżeli chodzi o oszczędzanie opon, ich kierowcy wykonali lepszą pracę. Musimy do nadgonić. Nie jadę w tempie samochodu, jadę w tempie opon i to oczywiste, że robię coś, co powoduje większe zużycie opon. Dzisiaj zdobyłem sporo punktów, choć rzecz jasna, chciałem mieć ich więcej. Start był dobry. Potem usiłowaliśmy trzymać się taktyki trzech postojów, ale musieliśmy ją zmienić na cztery.

Mark Webber | Fot. Getty Images

MARK WEBBER:
- Szczerze mówiąc, dzisiaj były kłopoty z tempem. Ferrari i Lotus znajdowały się w trochę innej lidze i trudno było z nimi rywalizować. Myślę, że wyciągnęliśmy tyle, ile się dało z naszego pakietu. Na pierwszym zakręcie byłem chyba czternasty lub piętnasty, a zatem uzyskanie takiego wyniku jest całkiem dobre. Zdołałem wrócić do gry, ale zawsze byłem trochę z tyłu pod względem zużycia opon i rozwijanego tempa. Jeżeli nie masz tempa, wówczas nie da się tego naprawić magiczną taktyką. Jestem zadowolony z mojej jazdy i mam trochę punktów, ale nie jest to wynik, który nas satysfakcjonuje.

Nico Rosberg | Fot. Mercedes

NICO ROSBERG: - To był bardzo ciężki wyścig. Miałem dobry start i do pierwszego pit stopu zdołałem utrzymać za sobą szybsze samochody. Potem musiałem już jechać swoim tempem. Zacząłem tracić pozycje. Nie było sensu się bronić, bo zniszczyłbym opony. Dzisiaj nie mieliśmy tempa najszybszych samochodów. Rośnie strata do trzech teamów, które są przed nami. Musimy sobie z tym poradzić. Mamy bardzo szybki samochód. Trzeba tylko sprawić, żeby pracował dla nas w wyścigu.

Poprzedni artykuł Fiesta w Montmeló
Następny artykuł Honda wraca do F1

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry