Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Max Verstappen, Red Bull Racing, Liam Lawson, Red Bull Racing

Pilny uczeń

Liam Lawson nie myśli o pokonaniu Maxa Verstappena w tym roku, ale chce się od niego jak najwięcej nauczyć.

Lawson zastąpił w Red Bullu jeżdżącego poniżej oczekiwań Sergio Pereza. Trudności Meksykanina z odnalezieniem tempa utrudniły ekipie z Milton Keynes walkę o mistrzostwo konstruktorów, więc zespół zdecydował się na zmianę kierowcy.

Nowozlendczyk, który ma na swoim koncie zaledwie 11 Grand Prix F1, w wyścigu o fotel w RB21 pokonał byłego kolegę z zespołu RB, Yukiego Tsunodę i wie, że natychmiast zostanie porównany do Verstappena.

Debiutant Red Bulla uważa, że ​​nikt nie powinien oczekiwać, że pokona Holendra natychmiast po dołączeniu do zespołu, ale maksymalnie wykorzysta okazję, aby u boku utytułowanego kolegi wzmocnić swoje umiejętności w Formule 1.

- Dla mnie to wspaniała okazja, mając kogoś takiego jak Max obok siebie. Kiedy wchodził do tego sportu, był już bardzo, bardzo szybki, a w ciągu 10 lat zdobył cztery mistrzostwa świata i jest bardzo doświadczony.

Czytaj również:

- To bardzo ważne, bo przychodząc tutaj, wystartuję w pełnym sezonie po raz pierwszy. Dlatego niezwykle cenne jest mieć takiego partnera zespołowego, od którego można się uczyć.

- Wszyscy głęboko wierzymy, że jesteśmy najlepsi, ale jestem realistą i byłoby nieuczciwe myśleć, że przyjdę i od razu pokonam kogoś takiego jak Max.

- Chcę go „wykorzystać”, aby stać się lepszym kierowcą i rozwijać się tak szybko, jak to możliwe.

Lawson potwierdził, że jego pierwsze doświadczenia z RB21 były zachęcające, chociaż przyznał, że niewiele było do zrobienia.

Po testach Verstappen podkreślił, że były obszary, które jego zdaniem wymagały poprawy, a Lawson uważał, że ich opinie były zgodne z tym, w jakim kierunku samochód powinien pójść.

- Czuję się dobrze. Oczywiście Max ma o wiele więcej do powiedzenia, ponieważ zna ten samochód od wielu lat.

- Z mojego punktu widzenia chodzi bardziej o dostosowanie się do tego, co jest. Jak dotąd jest dobrze, ale szczerze mówiąc, po testach przedsezonowych nie jesteś w stanie dowiedzieć się wszystkiego.

- Myślę, że, jeśli chodzi o to, co czujemy w samochodzie, to jesteśmy dość podobni. Patrzymy w tym samym kierunku i postaramy się jak najlepiej wykorzystać, co oferuje nam zespół.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Hamilton chwali Leclerca
Następny artykuł Gasly pełen optymizmu

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry