Podwójne wyzwanie przed Alfą Romeo

Formuła 1 szykuje się do dwóch wyścigów z rzędu. W najbliższy weekend odbędzie się Grand Prix Portugalii, a tydzień później Grand Prix Hiszpanii.

Podwójne wyzwanie przed Alfą Romeo

Dwa wyścigu z rzędu to wyzwanie dla każdego zespołu, który musi poradzić sobie z logistycznym, mentalnym i fizycznym obciążeniem związanym z dwiema rundami w ciągu dwóch tygodni. Z drugiej strony to ekscytujący, pełen adrenaliny czas oraz kolejne dwie szanse na powalczenie o dobre rezultaty.

Alfa Romeo Racing Orlen podczas dwóch grand prix otwierających sezon 2021 była bliska zdobycia punktów, ale ekipie z Hinwil w osiągnięciu tego celu zabrakło trochę szczęścia. Teraz przed rundami w Portugalii i Hiszpanii zespół jest zdeterminowany, aby poprawić swoje wyniki.

W Alfie Romeo panuje duża pewność, która nie została zachwiana w pierwszych dwóch wyścigach.

- Podchodzimy do tego wyścigu [red. w Portugalii] z wiarą, że będziemy w stanie osiągnąć dobry wynik i determinacją, aby nadrobić okoliczności, które uniemożliwiły nam zdobycie punktów w dwóch pierwszych wyścigach sezonu - powiedział szef zespołu, Frederic Vasseur. - Wiemy, że mogliśmy i powinniśmy byli mieć dwa samochody na punktowanych pozycjach, ale to żadne pocieszenie, bo liczy się tylko wynik końcowy. Teraz nadszedł czas, aby przełożyć rezultaty na punkty: wiemy, że potrzebujemy bezbłędnego weekendu, aby wyprzedzić inne zespoły środka stawki i jesteśmy zdeterminowani, aby to zrobić.

Czytaj również:

- Dwa kolejne wyścigi oznaczają dwie kolejne szanse na dobry wynik - coś, czego byliśmy naprawdę blisko w rundach otwierających sezon - przekazał Kimi Raikkonen. - Jesteśmy w samym środku stawki i możemy walczyć z każdym w tej grupie, jeśli tylko dobrze wykonamy swoją pracę i będziemy mieli trochę szczęścia, którego brakowało nam do tej pory w tym sezonie.

W odniesieniu do nadchodzącego wyścigu w Portimao, dodał: - W zeszłym roku dobrze bawiłem się na pierwszym okrążeniu w Portugalii, ale nie będę teraz zaprzątał tym sobie głowy: tak naprawdę nie liczy się to, jak zaczynasz wyścig, ale to, na którym miejscu go ukończysz, a my musimy finiszować w pierwszej dziesiątce, aby osiągnąć nasz cel.

- Nie mogę doczekać się powrotu do samochodu na wyścigi w Portugalii i Hiszpanii - powiedział Antonio Giovinazzi. - Nie sięgnęliśmy po to, na co czuję, że zasłużyliśmy w pierwszych dwóch rundach: mieliśmy strasznego pecha, szczególnie w Imoli, gdzie bylibyśmy w drodze po dziewiątą lub dziesiątą pozycję, gdyby nie kłopot z hamulcami. Pozytywne wnioski z tych występów wykorzystujemy jako bodziec, aby w kolejnych wyścigach pojechać jeszcze lepiej: wiemy, że toczymy bardzo wyrównaną walkę i mamy świadomość, że możemy wrócić do domu z kilkoma naprawdę dobrymi wynikami, jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli.

Czytaj również:

akcje
komentarze
AlphaTauri trzyma się planu

Poprzedni artykuł

AlphaTauri trzyma się planu

Następny artykuł

Drugi rezerwowy obok Kubicy

Drugi rezerwowy obok Kubicy
Załaduj komentarze