Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Pracownicy dostępni od zaraz

Pracownicy zamykanego działu silnikowego Renault będą mogli przenieść się do innych zespołów Formuły 1 bez odbywania przymusowego urlopu.

Esteban Ocon, Alpine A524, makes a pit stop

Esteban Ocon, Alpine A524, makes a pit stop

Autor zdjęcia: Steven Tee / Motorsport Images

Po miesiącach niepewności Renault w końcu ogłosiło, że po blisko pięciu dekadach obecności w Formule 1 zamyka dział silnikowy.

Nie pomogły nalegania, prośby czy groźby strajków pracowników w Viry-Chatillon. Włodarze stwierdzili, że najrozsądniej będzie zatrzymać program – w tym rozwój zupełnie nowej jednostki na sezon 2026 – i zgłosić się po silnik do jednego z pozostałych dostawców. Najprawdopodobniej będzie nim Mercedes.

Ogłoszono, że w Viry powstanie Hypertech Alpine Centre, skoncentrowane na nowych technologiach. W jego obrębie ma powstać grupa robocza zajmującą się również zachowaniem kontaktu z F1. Szefostwo Renault zapewnia, że nikt nie straci pracy, znajdując zatrudnienie przy innych projektach.

Czytaj również:

Jednak personel od lat związany z pracą nad jednostkami napędowymi przeznaczonymi do F1 szuka możliwości zatrudnienia gdzie indziej. Frederic Vasseur, szef zespołu Ferrari, ujawnił, że dostaje na skrzynkę pocztową wiele wiadomości z CV ludzi z Viry.

- Bardzo trudno patrzeć mi na to, co dzieje się w Viry-Chatillon – przyznał Vasseur w rozmowie z dziennikiem L'Equipe. - Znam ludzi, którzy są tam od 30 lat, i widuję ich od czasu do czasu. Przez ten czas bardzo się wyróżnili. Mają na koncie wiele tytułów.

- Szkoda, że tak to się kończy.

Czytaj również:

Zmiana barw w Formule 1 zwykle oznacza przymusowy urlop. To zabezpieczenie przed wynoszeniem najświeższych tajemnic technicznych. W przypadku końca działu silnikowego Renault może być jednak inaczej. Luca de Meo, szef Grupy Renault, zapewnił, że nie będzie utrudniał personelowi zmiany pracodawcy, jeśli pojawi się oferta od ekipy z F1.

- Ci, których pozytywnie nakręca idea tworzenia silników do F1, bez problemów mogą zmienić miejsce. Fred Vasseur dzwonił do nas i pytał czy może wziąć od nas ludzi bez konieczności odbywania przez nich urlopu. W porządku. Takie jest życie. Nikogo nie będziemy przecież więzić.

Czytaj również:
Poprzedni artykuł Albon typuje drugiego kierowcę
Następny artykuł Starsi kierowcy na cenzurowanym?

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry