Formuła 1
28 mar
Race za
22 dni
W
Emilia Romagna GP
16 kwi
Kolejne wydarzenie za
41 dni
09 maj
Kolejne wydarzenie za
61 dni
23 maj
Race za
78 dni
W
Azerbaijan GP
06 cze
Race za
92 dni
13 cze
Race za
100 dni
27 cze
Race za
113 dni
04 lip
Kolejne wydarzenie za
117 dni
18 lip
Race za
134 dni
W
Hungarian GP
01 sie
Race za
148 dni
29 sie
Race za
176 dni
05 wrz
Race za
183 dni
12 wrz
Race za
190 dni
26 wrz
Race za
204 dni
W
Singapore GP
03 paź
Kolejne wydarzenie za
208 dni
10 paź
Race za
218 dni
W
United States GP
24 paź
Race za
233 dni
31 paź
Race za
240 dni
W
Brazilian GP
07 lis
Race za
246 dni
W
Saudi Arabia GP
05 gru
Race za
274 dni
W
Abu Dhabi GP
12 gru
Race za
281 dni
Zobacz pełną wersję:

Renault wzywa F1 do zmian

Szef Renault F1 - Cyril Abiteboul uważa, że zbliżające się odejście Hondy z mistrzostw powinno wywołać wcześniejszą, niż planowano, zmianę przepisów dotyczących jednostek napędowych.

Renault wzywa F1 do zmian

Obecne regulaminy silnikowe obowiązują do końca sezonu 2025. Natomiast już trwają dyskusje, w jakim kierunku powinna podążać technologia w F1.

Dyrektor zarządzający Formułą 1 - Ross Brawn, publicznie przyznał, że żaden nowy producent prawdopodobnie nie dołączy do sportu, dopóki nowe przepisy nie wejdą w życie.

Abiteboul sugeruje, że wycofanie się Hondy wskazuje, że obecne zasady nie są tak skuteczne, jak powinny i że zmiana regulaminów technicznych dotyczących jednostek napędowych powinna zostać przyśpieszona. Miałoby to na celu zachęcenie nowych producentów do udziału w królowej sportów motorowych.

Honda ogłosiła w zeszłym tygodniu, że zakończy swój program F1 pod koniec sezonu 2021. Tym samym Red Bull Racing i AlphaTauri muszą poszukać sobie nowego partnera technicznego.

- Chcę jasno przekazać, że sytuacja z Hondą nie jest dla nas satysfakcjonująca - powiedział Abiteboul dla motorsport.com.

- Musimy nazywać rzeczy po imieniu, nie jest to pozytywny rozwój Formuły 1. Chcemy F1 z producentami samochodów, dostawcami silników, a ograniczenie tego do trzech marek nie jest dobre - kontynuował. - Powinniśmy wyciągnąć jasne wnioski z zaistniałych okoliczności i nakłaniam organ zarządzający do dokładniejszego przyjrzenia się temu.

- Aktualna sytuacja silnikowa jest po prostu nie do utrzymania. W szczególności chodzi o kwestie ekonomiczne, ale też technologiczne. - dodał. - Należy albo zmienić postrzeganie obecnej architektury jednostki napędowej, albo przyspieszyć powstawanie zupełnie nowej. Spodziewam się, że obecne wydarzenia zapoczątkują poważną dyskusję na temat możliwości zmiany terminu wprowadzenia nowych silników.

Abiteboul przyznaje, że przy obecnych zasadach sport nie jest atrakcyjny dla nowych producentów, biorąc pod uwagę zasoby potrzebne do opracowania konkurencyjnego pakietu.

- Bilet wstępu jest zbyt drogi, zarówno pod względem finansowym, jak i technologicznym. Nawet przy dużych nakładach, potrzeba na to również czasu.

- Możesz stanąć na wyspie i powiedzieć, że wszystko jest w porządku, ponieważ przepłynąłeś morze. Jednak to morze jest zbyt szerokie i trudne do pokonania dla zrównoważonego rozwoju F1. Potrzebujemy więcej ludzi na tej wyspie - stwierdził.

- Trochę już zrobiono, ale to nie wystarczy. Musimy być w tym bardziej stanowczy. Tak jak wiele zdziałaliśmy w kwestii podwozia w ciągu ostatnich kilku miesięcy, musimy teraz mocno przysiąść do tematu jednostki napędowej, jeśli nie chcemy, aby F1 ucierpiała w tym aspekcie.

Abiteboul zgodził się, ze słusznością przedstawionych przez Hondę powodów wycofania się. Argumentowali decyzję dążeniami do zrównoważonego rozwoju i neutralności węglowej, czego nie odzwierciedla F1 w obecnej komunikacji. Sądzi, że producenci też powinni zrobić więcej w promowaniu technologii.

- To po prostu kolejny dowód na to, że nie mieliśmy odpowiedniego przekazu marketingowego przy wykorzystaniu tych niesamowitych silników. Nie ma bowiem bardziej zaawansowanego układu napędowego w świecie motoryzacji. Nie ma nic, co mogłoby zbliżyć się do tego poziomu wydajności. Nie byliśmy w stanie wyjaśnić światu czym dysponujemy i jaki ma to wpływ na bardziej codzienną technologię.

- Kiedy pewne rzeczy na początku są nieodpowiednio postrzegane, później ciężko jest to naprawić. Musimy się zastanowić, co zrobiliśmy źle. Pojawia się również pytanie czy możemy to zmienić w ramach obecnych przepisów, czy należy wprowadzić nowe. Nie mam odpowiedzi.

- To trochę smutne, że nie zajęliśmy się tym wspólnie. Nie chodzi tylko o Hondę. F1 straciła okazję do wykorzystania własnych zasobów. Zainwestowaliśmy w aktywa, platformę, technologię, prawdopodobnie miliardy. To tylko podstawy marketingu. Musimy pokazać światu, czym się zajmujemy, a nie tylko marudzić.

- Od czasu do czasu, kiedy kierowcy narzekają na silniki szkoda, że nie mamy okazji, aby porozmawiać o tym jak niesamowite są jednak te konstrukcje. Równie dobrze możemy zadać sobie pytanie, czy potrzebujemy takiego poziomu technologii, skoro uważa się, że jest ona tylko szkodliwa dla konkurencyjności danego zespołu i samochodu - zakończył.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Mateschitz zadecyduje o silniku

Poprzedni artykuł

Mateschitz zadecyduje o silniku

Następny artykuł

Sebastian Vettel: Zawiodłem

Sebastian Vettel: Zawiodłem
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Adam Cooper