To był udany dzień
Blanca de Foronda, rzeczniczka World Series by Renault, rozmawiała z Robertem Kubicą i Giorgio Mondinim po ich pierwszym teście w F1.
- Robert, jakie były twoje pierwsze wrażenia z Circuit de Catalunya?
- Przyjechałem na tor przedwczoraj, żeby spotkać się z członkami ekipy testowej. Przysłuchiwałem się radiowym rozmowom i obserwowałem metody pracy Renault F1 Teamu. Śledziłem również przejeżdżające samochody i choć wcześniej oglądałem F1 w akcji, szybkość na zakrętach zrobiła na mnie duże wrażenie.
- A co czułeś, kiedy dzisiaj rano wyjechałeś na tor?
- Początkowo było bardzo chłodno i musiałem atakować, żeby rozgrzać opony i hamulce. Uczciwie mówiąc, nie spodziewałem się tak dużej różnicy osiągów w porównaniu z Formułą Renault 3.5. Mimo wszystko, to przecież wraz z GP2, najszybsza kategoria wyścigowa w Europie.
- Jak oceniasz swój występ?
- Byłem zadowolony z progresji wyników. To najbardziej interesowało team, bardziej niż najlepsze czasy okrążeń. Chcieli zobaczyć jak z nimi współpracujesz, co możesz powiedzieć o samochodzie. Starałem się poprawiać z każdym okrążeniem i nie popełniać błędów. Z tego punktu widzenia był to udany dzień.
- Czy twoja praca stanowiła fragment testowego programu zespołu?
- Niezupełnie. Jeździłem R25 ze zdławionym silnikiem V10, symulującym poziom mocy przyszłorocznego silnika V8. Team ustawił taki set-up, żeby samochód łatwiej się prowadził. W trakcie testu dokonaliśmy kilku drobnych zmian, ale było tyle nowych rzeczy do poznania, że nie posunęliśmy się za daleko z set-up'em.
- Jak widzisz swoją przyszłość?
- 2005 był dla mnie dobrym rokiem. Za tydzień, 7 grudnia ukończę 21 lat. Moim celem jest kontynuowanie kariery w Europie. Najlepszą opcją pozostaje GP2, bo stamtąd jest trochę bliżej do F1.
- Giorgio, jak podszedłeś do testów?
- Jeżdżenie samochodem, którym zdobyto mistrzostwo świata, stanowi niezwykłą okazję. Moim celem było smakowanie tego doświadczenia bez popełniania błędów. Niełatwo zrozumieć w ciągu kilku godzin, jak działa taki samochód, ale jazda sprawiła mi dużą przyjemność.
- Co zrobiło na tobie największe wrażenie?
- Sam fakt, że siedzę w tym samochodzie! A podczas jazdy, skuteczność hamulców i przeciążenia na szybkich łukach zapierają dech w piersi.
- Jak oceniasz swoje postępy?
- Rozumiałem więcej z tego wszystkiego przy każdej zmianie opon na nowe. Kiedy pierwszy raz prowadzisz taki samochód, wiele rzeczy nie przychodzi w sposób naturalny, na przykład trudno się przyzwyczaić do kontroli trakcji. Potrzebna jest pewność, a ta przychodzi tylko z doświadczeniem.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.