To zostało zmanipulowane

Tymi słowami Lewis Hamilton zwrócił się do Petera Bonningtona, swojego inżyniera wyścigowego, jeszcze przed końcem ostatniego okrążenia Grand Prix Abu Zabi.

To zostało zmanipulowane

Hamilton po tym, jak na starcie odebrał pierwszą pozycję Maxowi Verstappenowi miał wyścig pod kontrolą. Nawet opór ze strony Sergio Pereza i strata większości przewagi nie wyprowadziły obrońcy trofeum z równowagi.

Trzęsienie ziemi wywołał Nicholas Latifi, rozbijając Williamsa na pięć okrążeń przed metą. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Verstappen nie dość, że mógł wykonać „darmowy” pit stop, to dystans do Hamiltona zmalał niemal do zera. Niemal, ponieważ jeszcze na początku przedostatniego okrążenia od Mercedesa W12 dzieliło go pięć samochodów, które musiał zdublować. Wtedy jednak dyrekcja wyścigu zmieniła swoją decyzję i owa piątka mogła się oddublować. Przed restartem Verstappen był tuż za Hamiltonem, a po wznowieniu rywalizacji wyprzedził Brytyjczyka w zakręcie numer 5 i nie dał sobie wydrzeć tytułu.

Hamilton jeszcze przed metą, w trakcie przejazdu tzw. sekcją hotelową, powiedział do Bonningtona:

- To zostało zmanipulowane - brzmiał suchy komunikat, którego F1 nie umieściła w telewizyjnym przekazie.

Bonnington w czasie neutralizacji przekazywał Hamiltonowi krótkie komunikaty.

- Samochód bezpieczeństwa [zjedzie] na tym okrążeniu. Przygotuj swoje opony. Wyprzedzanie możliwe na obu prostych. Jedno okrążenie do końca.

Natomiast po przekroczeniu linii mety przez Hamiltona, inżynier stwierdził:

- Nie wiem, co powiedzieć, Lewis. Brakuje mi słów.

Hamilton już się nie odezwał, po omyłkowym (powinien ustawić samochód na polach startowych) zjeździe do parku zamkniętego siedział kilka minut w kokpicie. Następnie udzielił krótkiego wywiadu Jensonowi Buttonowi (przepytującemu czołową trójkę wyścigu), gratulując Verstappenowi. Na podium uścisnął również dłoń Christiana Hornera, szefa Red Bull Racing. Później nie pojawił się na konferencji prasowej i nie spotkał ze stacjami telewizyjnymi.

Z mediami nie rozmawiali również Toto Wolff, James Vowles oraz Andrew Shovlin. Mercedes oczekiwał na sędziowską decyzję w sprawie swoich protestów. Oba zostały odrzucone, jednak mistrzowie świata wśród konstruktorów zgłosili zamiar odwołania się od werdyktu w sprawie procedury restartu. Ostateczna decyzja odnośnie ewentualnej apelacji musi zapaść do najbliższego czwartku.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Perez czuje się rozdarty
Poprzedni artykuł

Perez czuje się rozdarty

Następny artykuł

Późne decyzje Masiego

Późne decyzje Masiego
Załaduj komentarze