Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Lewis Hamilton, Ferrari

Tradycjonalista Hamilton

Lewis Hamilton wykluczył zmianę kultowego komunikatu „Hammer Time” wypowiadanego przez Petera Bonningtona na inny.

Po raz ostatni „Hammer Time” z ust „Bono” padło podczas kończącego sezon Grand Prix Abu Zabi, ostatniego wyścigu Hamiltona w Mercedesie.

Żegnając się nie tylko z zespołem, ale także ze swoim wieloletnim inżynierem wyścigowym, Hamilton przyznał, że był to słodko-gorzki moment, gdy zdał sobie sprawę, że to ostatni „Hammer Time”, jaki od niego usłyszy.

- Pamiętam, że poprosiłem Bono, żeby powiedział „Hammer Time” kiedy zaczęliśmy naszą współpracę. Powiedziałem mu wtedy: - Nie mów mi, żebym jechał szybciej, tylko po prostu powiedz „Hammer Time”, a ja będę wiedział, o co chodzi.

- „Bono” jest jednym z moich najbliższych przyjaciół od wielu lat. To coś, czego się nie spodziewałem, ponieważ pracował m.in. z Michaelem Schumacherem, a potem przez długi czas ze mną.

Ale kiedy Hamilton przeszedł do Ferrari, a Bono przedłużył umowę z Mercedesem, nowym inżynierem Brytyjczyka będzie Riccardo Adami, który współpracował wcześniej z Carlosem Sainzem.

Czytaj również:

Hamilton został zapytany o legendarne hasło podczas testów przedsezonowych na torze Bahrain International Circuit, gdzie spędził półtora dnia z Adamim.

- Nie rozmawiałem o tym jeszcze z moim inżynierem - przyznał Hamilton. - Nie wiem, jak to brzmi z włoskim akcentem, więc będę musiał znaleźć włoskie słowa.

Ale znalezienie słów w nowym języku, w którym będzie można wypowiedzieć hasło „Hammer Time”, to nie jedyna rzecz, której Hamilton będzie musiał się nauczyć po włosku.

Siedmiokrotny mistrz świata, który wygłosił już krótką mowę do członków zespołu w Maranello w zeszłym miesiącu, uczy się wielu technicznych słów, które ułatwią i przyspieszą komunikację w jego garażu.

- Jestem w fazie nauki słów dotyczących tylnego zawieszenia, przedniego zawieszenia, wszystkich różnych ustawień oraz terminologii, której używają – powiedział.

- Mój inżynier i ja uczymy się również, jak się skutecznie komunikować. Po każdej sesji dokonujemy korekt w informacjach, które mu przekazuję i odwrotnie.

Czytaj również:

- Przechył to nadal przechył, stabilizator to nadal stabilizator, ale są na to różne słowa.

- Mam to wszystko w swoim komputerze i studiuję to przez cały czas, aby upewnić się, że rozumiem, kiedy mówią mi o różnych komponentach.

- To część procesu uczenia się i dlatego jest to ekscytujące, ponieważ wszystko jest nowe. Uwielbiam te nowości – dodał.

Poprzedni artykuł Mini DRS wciąż na topie?
Następny artykuł Przedłużony urlop

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry