Zablokowana kierownica Alonso
Fernando Alonso potwierdził, że do jego wypadku, podczas przedsezonowych testów pod Barceloną, doprowadziło zablokowanie kierownicy w trzecim zakręcie na Circuit de Catalunya.
Tym samym zaprzeczył spekulacjom, że wypadek był spowodowany silnym podmuchem wiatru.Zdementował również plotki o utracie pamięci i że po przebudzenia myślał, że jest w 1995 roku i ściga się w kartingu.- Mieliśmy problem z kierownicą w zakręcie nr3. Zablokowała się w pozycji w prawo. Zbliżałem się do ściany, hamowałem w ostatniej chwili i zredukowałem z piątego na trzeci bieg - wyjaśnił Alonso.- Niestety brakuje nam danych z tego obszaru samochodu. To oczywiste, że to był problem z bolidem. Jednak nie ma jasnej odpowiedzi dlaczego tak się stało - dodał.- Pamiętam wszystko - odniósł się do chwili wypadku. - To był słoneczny poranek, pamiętam wszystkie zmiany w ustawieniach i czasy okrążeń. Sebastian Vettel był przede mną przed trzecim zakrętem, ale ściął szykanę, żeby mnie przepuścić. Po uderzeniu przez chwilę całowałem ścianę, potem wyłączyłem radio, a następnie główny wyłącznik. W tym momencie byłem całkowicie świadomy. Przytomność straciłem w karetce lub w szpitalu na torze.- Lekarze powiedzieli mi, że to normalne, ze względu na leki jakie podają na czas transportu helikopterem i badania w szpitalu – dodał. - Nie obudziłem się myśląc, że jestem w 1995 roku, nie mówiłem po włosku, czy jeszcze innych rzeczy. Pamiętam wypadek i pamiętam wszystko co działo się następnego dnia.fot. XPB Images
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.