Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Jest strasznie ciasno

Bryan Bouffier przebił oponę pod koniec Spalonej 2, ale zrewanżował się najlepszym czasem na OS 6 i 7, po pętli oddalając się na 8,4 sekundy od Kajetana Kajetanowicza.

W czołówce Rajdu Dolnośląskiego jest nadal ciasno. Tomasz Kuchar traci 3,4 s do Kajetanowicza, Leszek Kuzaj przegrywa z Kucharem o 2,4 sekundy. Awaria na Kolonii Gaj 2 wyeliminowała Andreasa Aignera.


- Nie wiem, jak przebiłem koło – powiedział Bryan Bouffier. – Być może stało się to na cięciu. To był koniec odcinka. Przejechałem 1,5, może 2 kilometry maksimum, nie za dużo zakrętów. Miałem trochę szczęścia. Niektóre miejsca są bardzo brudne i asfalt jest bardzo śliski. Musisz to wyczuć. Mieliśmy trochę twardsze opony, jednak nawierzchnia jest dosyć zimna. Opony dobrze pracowały. Nadal jest bardzo ciasno i trudno mówić, ze kontrolujemy sytuacje. Mamy wielką walkę i muszę pojechać trochę szybciej.


- U nas dobrze, szybko – informował Kajetan Kajetanowicz. – Spróbujemy jeszcze znaleźć gdzieś jakieś dziesiąte sekundy. Nie wiem, jak to zrobić – będziemy się zastanawiać. Zmieniliśmy lekko set-up na tę pętlę. Jest minimalnie lepiej, więc spróbujemy jeszcze znaleźć jakieś dziesiąte, bo jak widzicie, ścigamy się w czwórkę mocno – i jest strasznie ciasno. I to jest fajne. Myślę, że kibice mają niezłą oglądarę. Tym razem chyba wszyscy w czołówce trafiliśmy z oponami. Zrobiło się cieplej i założyliśmy twardsze opony. Na następnej pętli chcemy pojechać jeszcze szybciej, choć nie wiem, jak to zrobić. Zobaczymy…

- Było dobrze – mówił Leszek Kuzaj. – Myślę, że trochę popełniłem błąd z doborem opon, bo pojechałem na miękkich oponach. Na drugim odcinku, niestety, szybciej niż przypuszczałem, postraszyło mnie w paru miejscach, bo opona nie trzymała. Zwłaszcza na hamowaniach był duży problem. No i tak zacząłem trochę przegrywać. Teraz zakładamy twardsze opony – no i rura! Żałuję, że zgasiłem silnik na starcie Spalonej i tam straciłem dwie sekundy, no ale cóż… Ogólnie mogę być zadowolony.
 

Lider ośki, Michał Bębenek jest już siódmy w generalce. - Dobrze nam się jedzie. Z przodu jest bardzo przyjemnie, ogólnie czysto. Teraz może na tym trzecim oesie było trochę więcej błota na niektórych zakrętach - doslownie kilka ich było. A Spalona i Międzylesie to praktycznie czyściutko, bardzo przyjemnie. Łukasz Markowski jedzie ładnie. Widzę, że kręci dobre czasy. Jest lokalnym kierowca i spodziewałem się tego, że będzie tu bardzo szybki. Czy to ostatni start C2-ką? W planie jest Barbórka, ale nie wiem jeszcze - może czymś większym. Zobaczę, jeszcze jest chwila czasu. Może nie na Barbórkę, bo nie jestem zwolennikiem wynajmowania czegoś na ten rajd. Jednak nie jedziemy Valais - mieliśmy startować, ale plany się zmieniły i dlatego jedziemy tutaj. To kwestie budżetowe. Valais to jednak bardzo kosztowny start.

- Silnik zaczął prychać i zatrzymali się na oesie - mówił Paweł Dytko o przygodzie Andiego Aignera. - Teraz zapalili i silnik działa. Może będziemy na jutro reanimować.  

Fot. Marcin Kaliszka

Poprzedni artykuł Niewielka przewaga Bouffiera
Następny artykuł Bryan martwi się o jutro

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry