Kolejna kara dla Citroena?
Citroen może zostać ukarany przez FIA dodatkową karą, za to, że opublikował w prasie reklamę, w której informuje o zwycięstwie Sebastiena Loeba w Rajdzie Monte Carlo, nie zaznaczając, że wyniki wciąż są nieoficjalne.
Przypomnijmy, że francuski kierowca jest w tej chwili tymczasowo uznany zwycięzcą, do czasu rozpatrzenia sprawy nielegalnej wymiany opon i nałożonej przez organizatorów kary, przez Komisję Odwoławczą FIA.
W poniedziałkowym wydaniu najpopularniejszego francuskiego dziennika sportowego – L’Equpie ukazała się wykupiona przez Citroena reklama informująca o tryumfie ich kierowcy w pierwszej eliminacji mistrzostw świata. Całość zajmowała pół strony, ale nie znalazło się na niej wyjaśnienie, że wyniki są nieoficjalne. Tym samym Citroen postąpił niezgodnie z artykułem 131 Międzynarodowego Kodeksu Sportowego FIA o „fałszywych informacjach w reklamie”. W myśl przepisów bowiem, każda firma chwaląca się wynikami sportowymi w celach promocyjnych, zmuszona jest do podania precyzyjnych i zgodnych ze stanem rzeczywistym danych. Każde odstępstwo od tej zasady może zostać ukarane przez FIA. Citroen ewidentnie przekroczył przepisy i cała sprawa zostanie rozpatrzona przez odpowiednie władze FIA. Nieoficjalnie mówi się o dotkliwej karze finansowej dla zespołu.
Szef Citroena, Guy Frequelin, w dość zawiły sposób tłumaczy całą sprawę nieporozumieniem. Podobno oddział ekipy, zajmujący się promocją, zdecydował się na przedwczesne opublikowanie reklamy, nie konsultując decyzji z własnym szefem. Frequelin utrzymuje, że nie wiedział nawet o tym, że taki materiał ma się ukazać.
„Zwykle zajmujemy się sprawami reklamy dopiero we wtorek po rajdzie i mam tą metodą możliwość kolaudacji materiałów. Nie wiem dlaczego tym razem cokolwiek ukazało się już w poniedziałek.” – powiedział Frequelin, żartując jednocześnie, że ostatnio jego zespół wydaje się kolekcjonować wręcz kary.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.