2CV i przyjaciele
Warto zapamiętać ostatni weekend na dłużej, bowiem organizowany w Toruniu 21.
International Meeting of 2CV Friends był jak dotąd największym zlotem pojazdów zabytkowych na terenie Polski.W dniach 28 lipca – 2 sierpnia do grodu Kopernika zjechało ponad 2500 pojazdów z całego świata. Pojawiły się nawet załogi z Nowej Zelandii i Australii. Oczywiście najwięcej Citroenów przyjechało z Europy Zachodniej. Praktycznie każdy europejski kraj był w Toruniu reprezentowany. Widzieliśmy załogi z Norwegii, Szwecji i Finlandii, Litwy, Czech i Węgier, a także Grecji, Włoch, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii. Nie zabrakło oczywiście licznych załóg z Francji, Niemiec i Austrii.Trwający prawie tydzień zlot zorganizowano na terenie toruńskiego Motoparku, w pobliżu lotniska (gdzie urządzono camping) oraz stadionu żużlowego i toru kartingowego. Uczestnikom nie mogło się nudzić: były polowe restauracje i bary, koncerty, konkursy, próby sprawnościowe, rajd turystyczny do Grudziądza oraz na Pomorze, stoiska z częściami zamiennymi i literaturą oraz wystawa zabytkowych i współczesnych samochodów marki Citroen.Wśród aut, które pojawiły się na zlocie również nie było nudy. Mogliśmy zobaczyć absolutnie każdą serię produkowanego przez kilkadziesiąt lat Citroena 2CV, od najstarszych z drzwiami otwieranymi pod prąd po najnowsze modele limitowane Charleston. Oprócz klasycznych 2CV do Torunia przyjechały także inne modele wykorzystujące technikę słynnej „kaczki” takie jak: Ami 6/8, Mehari, Dyane, GS, GSA, LN, Visa i bardziej egzotyczne Namco Pony produkcji greckiej, VanClee Mungo z Belgii czy Teilhol Tangara z Holandii. Na campingu znaleźć można było także inne samochody spod znaku Citroena: DS, ID, Hy, BX, XM czy CX. To oczywiście nie wszystko, bowiem nie zabrakło także różnego rodzaju przeróbek czyli „kaczek” w wersjach cabrio, pick-up, 4x4, podwyższanych, przedłużanych, skracanych i wszystkich innych, które tylko sobie wymyślimy, łącznie z motocyklami wykorzystującymi części słynnego modelu Citroena. Oglądanie wszystkich pojazdów mogło spokojnie zająć kilka godzin.Fot. Michał Leśniewski.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.