Awans Komornickiego
Łukasz Komornicki i Rafał Marton awansowali na ósme miejsce po czterech etapach Rajdu Maroka.
Załoga Diverse Extreme Team uzyskała 9 czas na 248-kilometrowym oesie, rozpoczynającym się w regionie M'Hamid, 100 km na południe od Zagory. Metę usytuowano w Tagounite, 66 km od bazy rajdu.
Wysokim lotem, zaledwie 250 metrów po starcie rozpoczęli Łukasz Komornicki i Rafał Marton czwarty etap rajdu. Buggy SMG wytrzymało twarde lądowanie na przód, Polacy zaś utrzymywali wysokie tempo. Po wyprzedzeniu dwóch Schlesserów, na 52 kilometrze plasowali się na szóstej pozycji - zaraz za autami fabrycznymi. Do mety odcinka pozostało jednak jeszcze 196 km. Załoga Diverse Extreme Team dwukrotnie ugrzęzła na wydmach. Dojechała ostatecznie na dziewiątym miejscu, ale w klasyfikacji generalnej awansowała o jedną lokatę.
Carlos Sainz, startujący jako pierwszy, został wyprzedzony przed CP1 przez Giniela de Villiersa. Przegrał oes nie tylko z południowoafrykańskim kierowcą, ale i z Nasserem al-Attiyahem. Po etapie prowadzi de Villiers, a Sainz traci niemal 3,5 minuty do kolegi z zespołu VW. Al-Attiyah odebrał trzecią lokatę Carlosowi Sousie.
- Mamy za sobą trudny dzień - podsumował Giniel de Villiers. - Znalezienie drogi w burzy piaskowej nie było łatwe. Szybko dopadliśmy Carlosa i wyprzedziliśmy go. 50 kilometrów przed metą uderzyłem w głaz na skalistej części trasy i przebiłem oponę. Gdyby nie ten przypadek, wygralibyśmy z większą przewagą.
- Wydmy na początku oesu były całkiem trudne i tam Giniel nas wyprzedził - opowiadał Carlos Sainz. - Jechaliśmy za nim do punktu serwisowego, ale potem z opony wolno schodziło powietrze i musieliśmy zmienić koło. Pod koniec odcinka nawigacja była bardzo trudna. Straciliśmy tam parę minut.
Po 52 kilometrach oesu, Nasser al-Attitah wyprzedzał de Villiersa o 17 sekund. Na 115 kilometrze miał już przewagę 1.20, ale na końcowej sekcji zgubił drogę i stracił 4 minuty. - Giniel pojechał w prawo, my w lewo - i to kosztowało nas zwycięstwo - mówił Nasser.
Guerlain Chicherit otrzymał taryfę, ponieważ nie ukończył etapu z powodu elektrycznych kłopotów z X3-ką. Spadł na 24 miejsce w łącznych wynikach, ale jutro wystartuje jako siódmy. Awaria przytrafiła się po 2 kilometrach i załoga wróciła do bazy. W Touaregu Carlosa Sousy przestał pracować wentylator chłodnicy, skutkiem czego komputer przełączył przegrzany silnik na tryb awaryjny. Dodatkowo Sousa ugrzązł w piasku. Mark Miller pół godziny wykopywał Touarega, a potem popełnił błąd nawigacyjny.
ETAP 4: Zagora - Zagora 413 km (OS 248 km)
1. Giniel de Villiers/Dirk von Zitzewitz (ZA/D) Volkswagen Race Touareg 2 2:35.31
2. Nasser al-Attiyah/Alain Guehennec (Q/F) BMW X3 CC +3.56
3. Carlos Sainz/Michel Perin (E/F) Volkswagen Race Touareg 2 +7.58
4. Dominique Housieaux/Jean-Michel Polato (F) Schlesser Original X824 +18.56
5. Jose Luis Monterde/Jean-Marie Lurquin (E/B) Schlesser Original X822 +20.28
6. Carlos Sousa/Andreas Schulz (P/D) Volkswagen Race Touareg 2 +22.18
7. Mark Miller/Ralph Pitchford (USA/ZA) Volkswagen Race Touareg 2 +33.53
8. Isabelle Patissier/Thierry Delli Zotti (F) Buggy Proto +40.19
9. Łukasz Komornicki/Rafał Marton (PL) Buggy SMG +52.59
10. Maris Saukans/Didzis Zarins (LV) OSC Oscar 03 +53.40
PO ETAPIE
1. de Villiers 10:59.14, 2. Sainz +3.27, 3. al-Attiyah +21.36, 4. Sousa +34.15, 5. Miller +1:00.43, 6. Housieaux +1:24.10, 7. Nobre +2:40.48, 8. Komornicki +2:51.19, 9. Saukans +2:52.27, 10. Shinozuka +3:05.56.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.