Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Coma liderem na Sardynii

Marc Coma prowadzi w Sardegna Rally Race po 326-kilometrowym etapie z San Teodoro do Arbatax.

Katalończyk wyprzedza o 24 sekundy Alessandro Botturiego, aktualnego mistrza Włoch w Motorally. Jakub Piątek zajmuje 24 miejsce. Rafał Sonik jest trzeci wśród quadowców - za Mohamedem Abu-Issą i Sebastienem Soudayem.W programie dnia widniały dwa odcinki specjalne. Na pierwszym z nich, mierzącym 47 km, Coma zostawił za sobą Botturiego (+8) i Paulo Goncalvesa (+28). Na drugiej, 74-kilometrowej próbie najszybszy był Gerard Farres z zespołu Gas Gas. Coma stracił 11, Armand Monleon - 14 sekund.

- Na Sardynii zawsze było ciężko, ale dziś przeżyłem koszmar - mówi Rafał Sonik. - Przejechałem tu mnóstwo trudnych etapów, więc teren nie mógł mnie zaskoczyć. Jechałem dziś jednak na tykającej bombie i czekałem tylko, kiedy wybuchnie. Silnik według wskaźników nagrzewał się do temperatury 130 stopni, podczas gdy przy 118 istnieje już niebezpieczeństwo wybuchu. Sprawcą tej awarii była elektryka i elektronika. Straciłem ładowanie, a więc światła, przewijarkę od roadbooka, a co najgorsze – starter. Kiedy klinowałem się w skałach, silnik gasł i musiałem sam obracać quada przodem do dołu, staczać go, wskakiwać i odpalać na pych. Często trzeba było potem dłuższy czas szukać miejsca do zawrócenia. Pchałem, ciągnąłem, przestawiałem. Kiedy ruszałem, to wskazówka temperatury silnika wędrowała od razu w górę i robiło się nerwowo. Potem okazało się, że miałem tylko tyle prądu, żeby pojawiła się iskra w cylindrze.

Ciężka praca przy reanimowaniu quada kosztowała mnie mnóstwo sił. Podczas manewrów z wypychaniem, żeby kompletnie się nie zagotować musiałem zdejmować kask i gogle. Wyjeżdżałem na szczyt, zostawiałem silnik na wolnych obrotach, schodziłem po mój kask i znów drapałem się na górę. Myślałem, że wyzionę dziś ducha. Całe szczęście, że stało się to na pierwszym etapie, bo byłem jeszcze świeży i pełen sił. Gdyby to było później, niewykluczone, że padłbym gdzieś w cieniu i zakończył rywalizację. Byłem potwornie zmęczony. Póki miałem wodę, to się nią oblewałem. Potem skończył mi się nawet płyn w camelbaku. Całe szczęście, że wcześniej się nawodniłem, bo język przyklejał mi się do podniebienia, a w zębach chrzęścił kurz. To był po prostu koszmar, było tragicznie. Makabra! Dawno nie byłem tak skonany. Mam dość…

Nie wiem, czy prowadząca dwójka zwolniła w drugiej części oesu, ale byłem przekonany, że jestem co najmniej godzinę w plecy. Jeżeli zapytać jakiegokolwiek rajdowca, bez względu na pojazd, którym jeździ, jaki koszmar mu się śni po nocach, to każdy na pewno odpowie: awaria elektryki i elektroniki. Nie ma większego draństwa, bo na odcinku specjalnym nic nie można na to poradzić. Przecież właśnie z tego powodu Jarek Kazberuk musiał wycofać się z Dakaru po zaledwie dwóch dniach rywalizacji. Dziś dla mnie również spełnił się koszmar rajdowca – mam nadzieję, że limit pecha został już wyczerpany. Wymieniamy silnik i cały układ elektryczny, ale wciąż nie możemy być pewni, że to rozwiąże problem. W poniedziałek czeka nas test w bojowych warunkach…

Rafał Sonik



PO 1 ETAPIE
1. Marc Coma (E) KTM 2:26.39
2. Alessandro Botturi (I) Husqvarna +24
3. Armand Monleon (E) KTM +1.10
4. Gerard Farres (E) Gas Gas +1.22
5. Paulo Goncalves (P) Honda +1.23
6. Jordi Viladoms (E) KTM +2.20
7. Andrea Mancini (I) Beta +2.33
8. Joan Barreda (E) Honda +3.31
9. Helder Rodrigues (P) Honda +3.45
10. Olivier Pain (F) Yamaha +5.14
24. Jakub Piątek (PL) KTM +33.55

QUADY
1. Mohamed Abu-Issa (Q) Honda 3:00.54
2. Sebastien Souday (F) Yamaha +3.36
3. Rafał Sonik (PL) Yamaha +27.04
4. Stephane Marthoud (F) Honda +53.10
5. Alexandre Jonchere (F) Honda +1:03.26
6. Emmanuel Ebrille (F) Yamaha +1:18.59

Fot. Jacek Bonecki

Poprzedni artykuł Po Rajdzie Ziemi Bocheńskiej
Następny artykuł Steć dziewiąty w Šternberku

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry