Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Najcięższy etap

Uczestnicy Rally Patagonia Atacama mają za sobą etap do Bahia Inglesa z 417-kilometrowym odcinkiem specjalnym, trzecim pod względem długości w programie argentyńsko-chilijskiej rundy mistrzostw świata.

Marc Coma wygrał oes, a miejscowy as Francisco Lopez awansował na drugą lokatę, mijając w łącznych wynikach Davida Casteu.

- Bardzo trudny etap, chyba najcięższy w tym rajdzie - ocenił Marek Dąbrowski. - Ponad 400 kilometrów, wszystko wybrzeżem, między skałami. Troszeczkę po plaży, trochę przejazdów przez wodę. Dużo było kamienistych grobli. Początkowe 200 kilometrów to był dosłownie pierwszy i drugi bieg, a później jechaliśmy trochę szybciej. Średnia drugiej połowy pewnie wyszła w granicach 60-70 na godzinę, ale w pierwszej połowie było 40-50 na godzinę. Bardzo ciężko!

Udało mi się zabrać z grupą lokalnych zawodników. Motocykliści z Chile nieźle znali ten odcinek i doganialiśmy innych, wyprzedziliśmy Ullevaalsetera. Trzymałem się dzisiaj w dobrej grupie. Jechałem cały czas z Rodriguesem, w dobrym tempie. Takie chciałbym utrzymać do mety.

- Słabe tempo, bardzo kręta trasa blisko morza, po kamieniach, taka dosyć męcząca fizycznie - mówił Jacek Czachor. - Jutro czeka nas pętla po pustyni, pewnie zdecydowanie łatwiejsza. Miałem przewrotkę z własnej winy. Troszkę byłem poza trasą, zjeżdżałem z górki i uślizgnęło się koło. Przytrafił mi się też inny nieprzyjemny moment. Uderzyłem dołem motocykla w jakiś wielki kamień, przesunęła się płoza i potem miałem kłopoty ze zmianą biegów, bo płoza osłaniająca silnik, dotykała mojego buta. Całe szczęście, że się nie wywróciłem, bo to było dosyć niebezpieczne. KTM jest pogięty i mamy trochę roboty.

ETAP 6: La Serena - Bahia Inglesa 459 km (OS 417 km)

MOTOCYKLE

1. Marc Coma (E) KTM) 6:05.39

2. Francisco Lopez (RCH) Honda CRF 450X +26.41

3. David Casteu (F) KTM 690 +37.33

PO ETAPIE

1. Coma 15:04.49, 2. Lopez +44.50, 3. Casteu +51.06.

Poprzedni artykuł Opinie po Krakowskim
Następny artykuł Grzyb mistrzem Słowacji w A6

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry