Kaprzyk ze wsparciem Budkowskiego
Mateusz Kaprzyk nie zatrzymuje się na swojej wyścigowej drodze w kierunku Le Mans. 22-letni Polak zyskał właśnie mocnego sojusznika w walce o jak najlepszą przyszłość w motorsporcie, stawiając na Marcina Budkowskiego w roli managera.
Marcin Budkowski to postać doskonale znana miłośnikom Formuły 1. Jako jedyny Polak nie tylko pełnił funkcję szefa departamentu technicznego FIA - w sezonie 2018 został dyrektorem wykonawczym zespołu Renault Sport Formula One Team, ostatecznie przemianowanego na Alpine F1 Team. Pracował w takich zespołach, jak Prost, Ferrari, McLaren, Renault oraz wspomniane Alpine. W ubiegłym sezonie pełnił rolę eksperta Formuły 1 dla serwisu Viaplay Polska, równocześnie rozwijając prywatnie szereg projektów związanych z motorsportem.
- W ramach współpracy z Mateuszem moją rolą jako managera jest prowadzenie jego kariery, zarówno pod kątem dokonywanych przez niego wyborów, jak i osiągania jak najlepszych wyników na torze. Chcę wykorzystać swoją sieć kontaktów w świecie motorsportu - w single seaterach, ale też w innych kategoriach, jak wyścigi długodystansowe - żeby otworzyć mu drzwi i zaoferować nowe możliwości. Dla mnie ten rok to szansa na rozszerzenie mojego spektrum działania, wykorzystanie mojego know how i popchnięcie do przodu kariery Mateusza - podkreślił Marcin Budkowski.
- Jestem bardzo zadowolony i cieszę się, że w tym roku będę mógł współpracować z Marcinem i razem z nim budować moją karierę. Jestem przekonany, że nasza współpraca przyniesie wiele korzyści i pozwoli mi jeszcze bardziej rozwinąć skrzydła. Nie mogę się doczekać startu sezonu - przyznał Mateusz Kaprzyk.
Przed Kaprzykiem długa droga, ale meta jest oczywista. Celem Marcina Budkowskiego i Mateusza Kaprzyka jest takie pokierowanie losami Katowiczanina, by docelowo trafił do zespołu, startującego w Długodystansowych Mistrzostwach Świata. Celem jest m.in. start w 24h Le Mans będącym częścią kalendarza serii WEC.
informacja prasowa
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.