Motywy Loeba

Sebastien Loeb i Isabelle Galmiche wystartują we wrześniowym Rajdzie Akropolu.

Motywy Loeba

W środę wraz z publikacją listy zgłoszeń do dziesiątej rundy Rajdowych Mistrzostw Świata 2022 potwierdziły się wcześniejsze doniesienia o kolejnym występie Sebastiena Loeba za kierownicą Forda Pumy Rally1 zespołu M-Sport.

Czytaj również:

Za ulubioną nawierzchnię Loeba jest uważana ta asfaltowa. Francuz jednak już wcześniej wykluczył możliwość startu w Hiszpanii lub Japonii, ze względu na jego zobowiązania w rajdach cross country oraz Extreme E. Ponadto odniósł już zwycięstwo w styczniowym Monte-Carlo. Natomiast wraz z nastaniem ery hybrydowej Rally1 w mistrzostwach świata, pozostaje bez sukcesu na szutrze. W Portugalii i Kenii początkowo liczył się w walce o zwycięstwo, ale zarówno problemy z autem, jak i popełnione błędy nie pozwoliły mu na odniesienie triumfu.

Czytaj również:

Z dużym zainteresowaniem wskazywał jeszcze na Rajd Nowej Zelandii, ta impreza jednak pokrywa się z jego udziałem w Rajdzie Maroka zaliczanym do cyklu W2RC.

Dlatego jedyną realną opcją dla dziewięciokrotnego mistrza świata był Rajd Akropolu.

- Zdecydowałem się na Grecję, ponieważ jest to fajny szutrowy rajd, który zawsze mi się podobał, a teraz prezentuje się jeszcze lepiej i nie ma tak nierównej nawierzchni, jak ostatnim razem, gdy tam startowałem - powiedział Loeb.

- Myślę, że na tegorocznej trasie są tylko dwa odcinki specjalne, które miałem okazję pokonać wcześniej, ale to było 10 lat temu, więc moja pamięć o nich nie jest świetna - kontynuował. - Będę musiał znów zacząć od zera, co zawsze jest skomplikowane, chociaż w tegorocznej edycji jest sporo nowych oesów dla wszystkich.

Czytaj również:

Loeb trzykrotnie triumfował w Grecji, ale w imprezie tej miał też trudniejsze doświadczenia

- Wygrałem ten rajd trzy razy i mam z niego kilka dobrych wspomnień - dodał.

- Miałem tu zarówno kilka fajnych, jak i trudniejszych momentów, np. swoją największą kraksę zaliczyłem w Grecji. Popełniłem też błąd w wyborze opon, kiedy postawiliśmy na miękką mieszankę spodziewając się burzy, a był czterdziestostopniowy upał.

Alzatczyk nie wyznacza sobie konkretnych celów, choć we wspomnianych rundach w Portugalii i Kenii podążał w ścisłej czołówce.

- To nie jest łatwy rajd, ale przyjemnie się tu jeździ i nie mogę doczekać się tego startu. Trudno jest określić moje cele na te zawody, postaram się jak najlepiej przygotować i mam nadzieję, że uda mi się złapać rytm tak jak to było w Kenii i Portugalii.

- Mam nadzieję, że pojedziemy nieco lepiej, bez błędów i problemów, co jest podstawowym założeniem - podsumował.

Rajd Akropolu odbędzie się w dniach 8-11 września.

Czytaj również:

Video: Mikołaj Marczyk i Szymon Gospodarczyk podczas Rajdu Finlandii 2022

akcje
komentarze
Czas na Huttunena
Poprzedni artykuł

Czas na Huttunena

Następny artykuł

Evans nie kryje frustracji

Evans nie kryje frustracji