Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Finał na Monzy

Przed finałem na Monzy pięciu kierowców zachowało szanse na zwycięstwo w Porsche Mobil 1 Supercup.

Rene Rast (122) wyprzedza o punkt Kevina Estre. O końcowym sukcesie mogą również myśleć Norbert Siedler (111), Sean Edwards (107) i Nicki Thiim (107). Kuba Giermaziak, przed rokiem szósty na Autodromo Nazionale, liczy na poprawienie 7 pozycji w mistrzostwach. W top 10 mamy jeszcze dwóch Polaków - Roberta Lukasa i Patryka Szczerbińskiego.- Na torze Monza dwa lata temu obroniłem swoje dziesiąte miejsce w mistrzostwach, co w roku mojego debiutu było wielkim sukcesem - mówi Kuba Giermaziak. - W tamtym wyścigu początkowo spadłem na 24. miejsce, po czym odrobiłem aż 14 pozycji! Obecnie  oczywiście oczekiwania są dużo większe, a ja zrobię wszystko aby je spełnić. Najważniejsze będzie przejechanie przynajmniej jednego czystego okrążenia i zajęcie dobrej lokaty w kwalifikacjach, co z kolei jest kluczem do dobrego wyniku w późniejszych zawodach. Podczas samego wyścigu, poza udanym startem, ważne będzie utrzymanie dobrego rytmu i unikanie nadmiernego zużycia opon. Liczę, że ostatni wyścig sezonu okaże się dla mnie szczęśliwym.- Monza to kolejny legendarny tor, na którym będę miał okazję wystartować w tym roku po raz pierwszy - powiedział Patryk Szczerbiński. - Na pewno będzie bardzo ciekawie, bo jest to wyjątkowa trasa, do której będziemy musieli się solidnie przygotować. Szczególnie ważne będą wyjścia z zakrętów, po których znajdują się długie proste. Jeśli ktokolwiek popełni tam błąd, ciężko będzie go później naprawić. To już ostatni wyścig mojego debiutanckiego sezonu Porsche Supercup. Oczywiście, w niektórych wyścigach pewnie mogło być trochę lepiej, ale już teraz ten rok mogę zaliczyć do udanych. Mam nadzieję, że we Włoszech znów uda mi się pokazać wszystkim kibicom, że jestem naprawdę szybki.

- Tor wygląda znakomicie i jest położony we wspaniałym miejscu - stwierdził Mateusz Lisowski. - Jego nitka składa się z naprawdę długich prostych, po których
następuje mocne dohamowanie, zakręt oraz bardzo ważne wyjścia na kolejną prostą. Płynne przejechanie takiej sekwencji jest kluczem do osiągnięcia dobrego czasu. Dzisiejszy trackwalk był moim pierwszym kontaktem z Monzą. Musiałem zapoznać się z torem, gdyż jeszcze nigdy po nim nie jeździłem. Jutro na treningu będę musiał się skupić na właściwym ustawieniu auta, głównie jego hamulców. Pomimo tego, że w zeszłym tygodniu startowałem w Belgii, a teraz we Włoszech, to nie mam żadnego problemu ze zmęczeniem. Jestem gotowy na kolejny weekend nauki i walki na torze o ważne dla mnie punkty.

Fot. racecam.de

Poprzedni artykuł Sawicki, Mini i Vallelunga
Następny artykuł Setny wyścig GT Open

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Filtry