Ładniak zakończył sezon
W miniony weekend na położonym niedaleko Budapesztu torze Hungaroring, podczas ESET V4 CUP, rozegrana została ostatnia runda TCR Eastern Europe Trophy. Były to również dwa ostatnie wyścigi na zakończenie sezonu Szymona Ładniaka.
W pierwszym z nich, rozegranym na suchym torze, lubelski kierowca zajął siódme miejsce, na ostatnim okrążeniu tracąc lepszą lokatę po uniknięciu kolizji z atakującym go przez większość okrążeń rywalem. Jednak po ogłoszeniu oficjalnych wyników, po krzywdzącej decyzji sędziów i nałożeniu karnych sekund za "track limit" znalazł się na dziewiątym miejscu.
W drugim wyścigu na mokrym torze, Ładniak po bardzo dobrej jeździe zajął piąte miejsce w klasyfikacji generalnej i trzecie wśród juniorów, będąc najszybszym polskim kierowcą w stawce.
- Pierwszy wyścig był spokojny. W porównaniu do zawodów na Hockenheim czy Red Bull Ringu, tutaj niedużo się działo - powiedział Ładniak. - W zasadzie jego losy rozstrzygnęły się już na starcie. Dobrze wystartowałem i przez cały czas walczyłem tylko z Michalem Makešem. Walka skończyła się na ostatnim okrążeniu, kiedy oddałem pozycję ze względu na bezpieczeństwo, bowiem przez głupi manewr w jego wykonaniu obaj mogliśmy znaleźć się na bandzie i nie ukończyć zawodów.
- Drugi wyścig był pierwszym mokrym w tym sezonie. Nie padało, ale na torze stała woda i było ślisko. Zająłem w nim piąte miejsce, co jest wyrównaniem najlepszego wyniku tego sezonu - dodał. - Ściganie się po mokrym nie jest ulubioną rzeczą przez większość zawodników, ja jednak lubię takie warunki. Cieszę się nie tylko z wywalczonego miejsca i dobrego tempa, ale także z tego, że okazałem się najszybszym polskim kierowcą w tym wyścigu.
Przed Szymonem Ładniakiem zimowa przerwa w startach. O jego planach ma następny sezon dowiemy się niebawem.
informacja prasowa
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.