Mówią przed Pannonia-Ringiem
ŁUKASZ BYŚKINIEWICZ: - Silnik w Clio jeszcze nie zdążył ostygnąć po Slovakia Ring, a już trzeba odpalać go na Pannonia-Ring na Węgrzech.
Nigdy wcześnie nie miałem okazji jeździć po tym torze. Po treningach mogę powiedzieć, że tor byłby super, gdyby nie te nierówności. Tor jest bardzo kręty, bo to obiekt zbudowany z myślą o wyścigach motocyklowych. Jest bardzo techniczny i w sumie bardzo mi się podoba, ale trzeba się sporo napracować, aby odpowiednio ustawić zawieszenie. Momentami tor przypomina bardziej oes. Utrudnieniem na pewno będzie pogoda. Właśnie odnotowano na Węgrzech rekord temperatury od ponad 100 lat. W cieniu jest prawie 40 stopni. W samochodzie wyścigowym - nawet nie chcę mówić. Przyjemnie nie jest, ale wszyscy mają takie same warunki. Nie pozostaje nic innego jak walczyć. Tym bardziej, że WSMP wkraczają w decydująca fazę, a ja bronię tytułu mistrza Polski i pozycji lidera punktacji sezonu.Przy okazji chciałbym serdecznie podziękować Partnerom wspierającym moje starty: BYŚ, BELSAN, AL Sanit, Maja HURT-DETAL, EMKA, Dunlop oraz autoauto.pl. Dziękuję także telewizji TVN TURBO za wsparcie medialne.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Najciekawsze komentarze
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.